Spis treści:
- Jak przygotować dobrą kapustę kiszoną? Na to trzeba zwrócić uwagę
- Domowa kapusta kiszona bez niespodzianek. Ten przepis wykorzystuję od lat
Jak przygotować dobrą kapustę kiszoną? Na to trzeba zwrócić uwagę
Przy kiszeniu kapusty najbardziej pilnuję proporcji soli. Nie odmierzam jej łyżką, tylko zawsze ważę, bo nawet niewielka różnica potrafi zmienić smak i tempo fermentacji. Wykorzystuję 20 g soli na 1 kg przygotowanych warzyw.
Druga rzecz to sok. Po wymieszaniu warzyw z solą zostawiam je na chwilę, a później mocno ugniatam, aż wyraźnie zmiękną i puszczą sporo płynu. Kapusta w słoiku musi być dobrze dociśnięta i znajdować się pod powierzchnią soku, bo wystające kawałki mają kontakt z powietrzem i to właśnie na nich najłatwiej pojawiają się niepożądane naloty.
Pilnuję też temperatury i nie stawiam słoika przy kaloryferze ani w mocno nagrzanym miejscu. Najlepiej sprawdza się zwykła temperatura pokojowa, mniej więcej 21-23°C. Podczas fermentacji kapusta może się lekko podnosić, a sok czasem wypływa na zewnątrz, dlatego słoik ustawiam na talerzu lub tacy.
Domowa kapusta kiszona bez niespodzianek. Ten przepis wykorzystuję od lat
Składniki:
- 900 g oczyszczonej i drobno poszatkowanej białej kapusty.
- 100 g marchwi.
- 20 g soli przeznaczonej do przetworów lub czystej soli kamiennej.
- 2 liście laurowe.
- Opcjonalnie: 1/2 łyżeczki kminku, 3-4 ziarna ziela angielskiego.
Sposób przygotowania:
- Najpierw usuwam z kapusty zewnętrzne liście, wycinam głąb i drobno ją szatkuję. Marchew ścieram na grubych oczkach, a później ważę wszystkie warzywa i na tej podstawie odmierzam sól - trzymam się proporcji 20 g soli na 1 kg warzyw. Całość mieszam w dużej misce i zostawiam na kilkanaście minut, żeby kapusta zaczęła mięknąć i puszczać sok.
- Potem ugniatam ją dłońmi przez kilka minut, aż wyraźnie zmniejszy objętość i na dnie zbierze się płyn. Przekładam kapustę do czystego, wyparzonego słoja, mocno dociskając każdą porcję. W tym momencie dodaję też liście laurowe, a czasem odrobinę kminku albo kilka ziaren ziela angielskiego.
- Najważniejsze jest to, żeby kapusta znalazła się pod powierzchnią soku. Zostawiam u góry kilka centymetrów wolnego miejsca, lekko zakręcam słoik i ustawiam go na talerzu, bo podczas fermentacji płyn może wypływać. Trzymam go w temperaturze pokojowej, z dala od słońca i kaloryfera.
- Po kilku dniach pojawiają się bąbelki i wyraźnie kwaśny zapach. Po mniej więcej tygodniu zaczynam sprawdzać smak, a jeśli chcę mocniej ukiszoną kapustę, zostawiam ją na dłużej. Gdy osiągnie odpowiednią kwaśność, przenoszę słoiki do lodówki lub w inne chłodne miejsce.







