To mit, że kotlety schabowe na drugi dzień przestają być smaczne. Po odgrzaniu wciąż mogą być soczyste i chrupiące jak z patelni, ale trzeba robić to w odpowiedni sposób.
Kluczem do sukcesu są odpowiednia temperatura i wykorzystanie piekarnika zamiast mikrofalówki, do której wkłada je 90 procent osób.
Przez ten błąd moje schabowe traciły chrupkość i robiły się gumowate. Już go nie popełniam
Przez lata odgrzewałam schabowe w mikrofalówce, bo tak było najszybciej i myślałam, że nie ma lepszego sposobu.
Niestety nie były zbyt smaczne, bo panierka szybko robiła się miękka i gumowata. Teraz wiem już, że to przez wilgoć, która podczas podgrzewania w mikrofalówce zostaje w panierce zamiast odparować.
Dziś do ogrzewania kotletów wybieram więc już tylko piekarnik. Doradziła mi to przyjaciółka i byłam w szoku, bo dzięki temu prostemu trikowy schabowy na drugi dzień smakuje nawet lepiej następnego dnia.
Zobacz także: Fasolkę po bretońsku zagęszczam tym. Nawet nie myślę, by dodawać mąkę, otwiera się w nowym oknie
Tak odgrzewam schabowe w piekarniku. Są idealnie chrupiące i soczyste
Teraz mając zamiar odgrzać schabowe, wyjmuję je z lodówki na około 10 minut przed tym, zanim wstawię je do piekarnika. Piekarnik nagrzewam do 200 stopni Celsjusza, uruchamiam tryb termoobiegiem, a kotlety układam na kratce.
Lekko skrapiam panierkę olejem. Daję na nie dosłownie kilka kropel i odgrzewam mięso przez około 10-12 minut, obracając je mniej więcej w połowie czasu. Jem kotlety, otwiera się w nowym oknie od razu po wyjęciu z piekarnika Panierka jest idealnie chrupiąca, a mięso w środku soczyste.


