Reklama
Reklama

Mówią, że to najzdrowsze warzywo na świecie, a Polacy nie jedzą. Kupisz za grosze

Czy znasz wodną rukiew? W Polsce nie jest tak popularna, jak w krajach zachodnich. Tam często trafia do kanapek, sałatek, czy zielonych koktajli. I słusznie, bo niesie za sobą wiele dobrego, zarówno jeśli chodzi o smak, jak i właściwości odżywcze. Kupisz ją za grosze i wykorzystasz na wiele sposobów.

Czym wyróżnia się rukiew wodna?

Jej fenomen polega na tym, że w niewielkiej porcji dostarcza bardzo dużo witamin i składników mineralnych. Badania porównujące różne warzywa liściaste regularnie plasują rukiew w ścisłej czołówce pod względem wartości odżywczych w przeliczeniu na kalorie.

Chociaż rukiew ma mało energii, to syci i zaspokaja apetyt. Dzieje się tak dlatego, że dostarcza wielu mikroelementów, których często brakuje w codziennej diecie. Z powodzeniem nadaje się zarówno do dań na zimno, jak i na ciepło.

Co kryje się w listkach rukwi?

Rukiew wodna wygląda skromnie, ale ma bogaty, drogocenny skład. Zawiera witaminy A, C, E oraz K, a także foliany. Do tego dochodzą minerały: wapń, żelazo, magnez i potas. Nic więc dziwnego, że jest polecana osobom dbającym o odporność, kondycję skóry i prawidłową pracę układu krążenia.

  • Witamina C wspiera odporność i pomaga wchłaniać żelazo z innych produktów.
  • Witamina K odgrywa istotną rolę w procesach krzepnięcia krwi i zdrowiu kości.
  • Związki siarkowe, charakterystyczne dla warzyw kapustnych, są przedmiotem badań na temat wsparcia naturalnych mechanizmów ochronnych organizmu.

W jednym z szeroko cytowanych badań amerykańskich naukowców porównano kilkadziesiąt warzyw i owoców pod kątem zawartości składników odżywczych względem kalorycznościRukiew wodna zdobyła maksymalny wynik, wyprzedzając m.in. szpinak i jarmuż.

Dlaczego Polacy nie jedzą rukwi?

Powodów jest kilka i większość z nich nie ma związku ze smakiem czy ceną. Bardziej chodzi o brak tradycji kulinarnych, u nas popularniejsza jest sałata, kapusta, szczypiorek, koperek, pietruszka. Rukiew wodna jest też rzadko spotykana w sklepach, choć w marketach pojawia się coraz częściej obok kiełków, szpinaku czy rukoli. Wreszcie nie znamy w pełni jej potencjału, i ograniczamy jej zastosowanie jedynie do... dekoracji talerza. Choć zapewne teraz ma to szansę się zmienić, jeśli wiemy, że rukiew wodna smakuje delikatnie pieprznie i świetnie zastępuje droższe, modne zieleniny. Jest przy tym niskokaloryczna i bardzo zdrowa.

Jak jeść rukiew wodną, żeby ją polubić?

Najlepiej zacząć od prostych form. Rukiew nie wymaga skomplikowanej obróbki i dobrze komponuje się z wieloma znanymi smakami.

Wypróbuj ją jako:

  • dodatek do kanapek zamiast sałaty,
  • baza do sałatki z oliwą, cytryną i jajkiem,
  • składnik zielonego smoothie z jabłkiem i ogórkiem,
  • krótko podduszona jako dodatek do ryb lub makaronu.

Gdy decydujesz się na obróbkę termiczną, ważne, by nie gotować jej zbyt długo - wysoka temperatura obniża zawartość witamin.

Zobacz też:

PRL-owski klasyk, który wszyscy kochali. Przepis banalny, a smak nie do podrobienia

To najlepsze śniadanie dla seniorów. Jest smaczne i łatwe do zrobienia

Wypij w tłusty czwartek. Szybciej strawisz pączki i unikniesz przejedzenia

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: warzywa | zdrowe żywienie | zdrowie