Nie potrzebujesz ani jajka, ani bułki tartej, żeby ryba po usmażeniu miała złocistą i wyjątkowo chrupiącą skorupkę. Jeden niepozorny produkt z kuchennej szafki sprawia, że panierka przyjemnie pęka pod widelcem, a filet pozostaje delikatny w środku.
Musztarda zastępuje jajko, a kaszka robi całą robotę
Przy klasycznym panierowaniu jajko pełni funkcję spoiwa, dzięki któremu bułka tarta przykleja się do powierzchni ryby. Można jednak pominąć ten etap. Cienka warstwa musztardy równie dobrze utrzyma suchą panierkę, a przy okazji nada filetowi delikatnie pikantny, lekko kwaskowy smak.
Sprawdź również: Taką jajecznicę jadłem w Hiszpanii. Cały sezon robię taką w domu, otwiera się w nowym oknie
Najlepiej sprawdzi się musztarda stołowa lub sarepska. Nie trzeba nakładać jej dużo - wystarczy cienko posmarować nią rybę z obu stron. Następnie filet należy obtoczyć w drobno mielonej kaszce kukurydzianej.
To właśnie ona odpowiada za charakterystyczną strukturę panierki. W przeciwieństwie do bułki tartej tworzy drobniejszą, wyraźnie chrupiącą skorupkę, która dobrze komponuje się z delikatnym mięsem białych ryb. Sprawdzi się m.in. do dorsza, mintaja czy morszczuka.
Jak zrobić chrupiącą rybę bez bułki tartej?
Najpierw dokładnie osusz filety ręcznikiem papierowym. To ważne, ponieważ nadmiar wilgoci utrudnia uzyskanie chrupiącej panierki. Następnie oprósz rybę pieprzem i cienko posmaruj musztardą. Wsyp kaszkę kukurydzianą na szeroki talerz i dokładnie obtocz w niej każdy filet. Delikatnie strząśnij nadmiar, a rybę odłóż na kilka minut. W tym czasie rozgrzej na patelni olej rzepakowy.
Sprawdź również: Babcia zna sposób na idealne kluski śląskie. Wystarczy 1 łyżka tego, otwiera się w nowym oknie
Smaż filety na dobrze rozgrzanym tłuszczu, nie układając ich zbyt ciasno. Dzięki temu temperatura oleju nie spadnie gwałtownie, a panierka zacznie się szybko rumienić. Nie przewracaj ryby zbyt wcześnie - najpierw pozwól, aby spód się zrumienił i stał się stabilny.
Po kilku minutach ostrożnie obróć filet szeroką łopatką i dosmaż z drugiej strony. Czas smażenia zależy przede wszystkim od grubości ryby. Gotowy filet powinien mieć złocistą, chrupiącą powierzchnię i być odpowiednio ścięty w środku.


