Reklama
Reklama

Zawsze dolewam do gotowania parówek. Są smaczniejsze i nie pękają

Gotowanie parówek nie wydaje się zbyt skomplikowaną czynności. Jeśli jednak chcemy cieszyć się pełnią smaku tych mięsnych wyrobów, warto stosować się do pewnych zaleceń. W pewnych przypadkach dolanie do garnka niewielkiej ilości popularnego składnika może korzystnie wpłynąć na konsystencję oraz wygląd wędlin.

Jak gotować parówki? Dodaj nieco tego składnika, a nie będą pękać

Pękanie parówek to zmora niejednego miłośnika tych mięsnych przysmaków. Zazwyczaj tego rodzaju kłopot wynika ze zbyt długiego gotowania. Okazuje się jednak, że istnieje pewien trik, dzięki któremu zapobiegniemy problemowi.

Gotując parówki na minimalnym ogniu, należy dodać do nich łyżeczkę (maksymalnie dwie) zwykłego octu. Ten niezwykle popularny kuchenny produkt sprawi, że skórka parówek będzie bardziej jędrna i tym samym ryzyko jej pękania znacznie zmaleje. Wyroby zachowają swój kształt oraz będą bardziej soczyste.  

Chcąc przygotować perfekcyjne, domowe hot dogi, warto wypróbować ten sposób. Uważajmy jednak z ilością octu – jeśli dodamy go zbyt dużo, to wówczas możemy niechcący pogorszyć smak i zapach parówek.

Przeczytaj też: Najgorsze połączenie na kanapki. Wielu z nas je niemal codziennie

Sposób na idealne parówki. Wystarczy wyłączyć palnik

Co ciekawe, istnieje również inna metoda, dzięki której możemy przyrządzić idealne parówki na śniadanie lub kolację. Chodzi tutaj o całkowitą zmianę podejścia do przygotowywania tych wyrobów, bowiem rezygnujemy z typowego sposobu obróbki termicznej, czyli gotowania, na rzecz parzenia

Najpierw zagotowujemy wodę, aż zacznie wrzeć. Następnie wyłączamy palnik i wkładamy parówki do garnka. Trzymamy je w naczyniu z gorącą wodą przez jakieś 4-5 minut, a po tym czasie wyciągamy na talerzyk i podajemy z keczupem, musztardą lub ulubionym sosem.  

Przygotowywanie parówek w nieco mniejszej temperaturze sprawi, że nie będą pękać. Co więcej, ich konsystencja będzie bardziej zwarta – unikniemy rozgotowania, a same wędliny zaskoczą nas swoją soczystością.

Zobacz też:

Przestałam kupować łososia. Ta ryba jest smaczniejsza i równie zdrowa

​Puszysty jak chmurka i nie opada. Sernik z przepisu babci bije baskijski na głowę

Takie postne śledzie robi moja mama. Tak dobre, że wszyscy wylizują talerze

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: przepisy | śniadanie