Olej rydzowy jest najzdrowszym tłuszczem. No przynajmniej biorąc pod uwagę niektóre aspekty, tj. zawartość kwasów omega-3, które przyczyniają się do obniżenia poziomu "złego" cholesterolu LDL, wspierają zdrowie serca i układu krążenia, a to tylko część jego atutów.
Wiele osób w Polsce (zwłaszcza tych młodych) wciąż nie wie, o istnieniu takiego produktu, a to błąd, bo to prawdziwe "płynne złoto". A przecież jest mnóstwo powodów, dla których warto regularnie zacząć dodawać go do jedzenia.
Czym jest olej rydzowy, jak smakuje i z czym go podawać? To płynne złoto
Olej rydzowy nie ma nic wspólnego z popularnymi grzybami, jak niektórzy mogą myśleć. Jest olejem tłoczonym na zimno z nasion lnianki siewnej (Camelina sativa), która pochodzi z rodziny kapustowatych.
W naszym kraju jest ona znana od setek lat, choć ostatnio rzadko się o niej słyszy, bo olej z niej został wyparty przez olej rzepakowy i oliwę z oliwek. Szkoda, bo jest bardzo zdrowy. Zawiera sporo kwasów omega-3, omega-6 i witaminy E.
Zresztą smak oleju rydzowego także nie zawodzi. Jest wyrazisty, lekko gorzkawy i orzechowy z wyczuwalnymi nutami cebuli oraz szczypiorku. Nie nadaje się do smażenia (wysoka temperatura niszczy cenne kwasy tłuszczowe), ale zaleca się stosować go na zimno do sałatek i surówek, z ziemniakami, kaszą, twarogiem czy jajkiem.
Na co pomaga olej rydzowy? Warto go użyć zamiast oliwy z oliwek przy wysokim cholesterolu
Włączenie do diety oleju rydzowego może się opłacić zwłaszcza osobom z wysokim poziomem "złego" cholesterolu LDL. Zawiera on dużo kwasów omega-3 i fitosteroli, które wspierają także serce, naczynia krwionośne i zmniejszają szansę wystąpienia miażdżycy.
Stosowanie produktu może wesprzeć pracę mózgu oraz układu nerwowego. Olej rydzowy działa także przeciwzapalnie, wzmacnia układ opornościowy, wspomaga trawienie i krążenie.
U niektórych zauważalne są również pozytywne zmiany w wyglądzie po jego długotrwałym spożywaniu m.in.: w postaci nawilżenia suchej skóry czy wzmocnienia włosów (warto go wmasować w ich końcówki).


