Wyciągam z kuchennej szafki, rozpuszczam i robię okład. Ulgę czuć niemal od razu
Masz dość ciągłego smarowania się maściami i biegania po kolejne tubki do apteki? Jeśli zmagasz się z bólem karku, opuchlizną nóg, albo zakwasami, które nie dają ci odpocząć, możesz wypróbować prostą, metodę znaną od pokoleń. Po prostu wyciągnij popularną przyprawę z kuchennej szafki, rozpuść ją i zrób okład. Dyskomfort powinien się zmniejszyć.
Okłady solne stosowały już nasze prababcie. W czasach, gdy wiele osób spędzało długie godziny na ciężkiej pracy fizycznej w gospodarstwie, były one jednym z najprostszych sposobów na złagodzenie bólu, napięcia mięśni czy niewielkich obrzęków.
Dziś jednak sięgamy po nie znacznie rzadziej. Szczególnie młodsze osoby, przed 40. rokiem życia, niemal wcale z nich nie korzystają, a szkoda. Ta tania i łatwo dostępna metoda, wykorzystująca właściwości popularnej przyprawy, może bowiem szybko przynieść ulgę w przypadku drobnych dolegliwości.
Okłady solne znajdują szerokie zastosowanie w medycynie naturalnej. Na całym świecie doceniane są ich właściwości rozgrzewające i osmotyczne. Podgrzana sól przez dość długi czas oddaje ciepło, poprawia krążenie i rozluźnia napięte mięśnie.
Okłady solne mogą więc przynosić ulgę przy bólach karku, pleców i zakwasach, a także przy sztywności stawów czy bólach menstruacyjnych. Niektórzy uważają, że łagodzą również bóle zatok, napięciowe bóle głowy i wspierają organizm przy przeziębieniu.
Trzeba pamiętać, że okłady nie leczą przyczyny infekcji, a jedynie łagodzą niektóre objawy. Czasami stosowne są także chłodne okłady solne. Ma to miejsce głównie przy niewielkich obrzękach.
Okłady solne warto stosować, ponieważ są tanie i łatwe do wykonania. Nie zawierają chemii, a łagodzą dolegliwości bólowe i często wspierają regenerację organizmu. Trzeba jednak pamiętać, że to przede wszystkim metoda wspomagająca, a nie zastępująca profesjonalne leczenie przy poważnych schorzeniach.
Sposób wykonania okładu solnego może się różnić w zależności od tego, czy wykonujesz go na ciepło czy zimno. W pierwszym przypadku - np. przy bólach mięśni lub zatok do jego przygotowania potrzebne ci będą: litr ciepłej (nie wrzącej) wody oraz 2 łyżki soli.
Rozpuść sól w ciepłej wodzie. Namocz gazę lub czystą ściereczkę i odsącz nadmiar płynu, a potem przyłóż go bezpośrednio na obolałe miejsce na 15-20 minut. Możesz powtarzać ten "zabieg" około 1-2 razy dziennie.
Możesz także zrobić okład solny w wersji ciepłej na sucho. W tym celu podgrzej sól na suchej patelni. Wsyp do bawełnianego woreczka i przyłóż materiał do skóry na kwadrans, wcześniej upewniając się, czy aby na pewno już wystygł na tyle, aby nie poparzyć skóry.
Przy zimnym okładzie postępowanie jest podobne. Rozpuść sól w chłodnej wodzie. Namocz materiał i włóż na 5 minut do lodówki. Później przyłóż go we właściwe miejsce na 10-15 minut.
U niektórych osób istnieją przeciwwskazania do stosowania okładów solnych. Jeśli zmagasz się z chorobą przewlekłą np. z cukrzycą albo chorobą serca przed kuracją skonsultuj się z lekarzem, aby doradził ci, czy warto je wykonywać.
Na pewno odradza się okłady z soli osobom z otwartymi ranami i uszkodzoną skórą, wysoką gorączką albo świeżym, rozległym urazem. Nie są one także dla tych, którzy mają żylaki w stanie zapalnym, alergię albo nadwrażliwość na sól czy neuropatię.
Zobacz też:
Te grzyby wciąż możesz znaleźć w lesie. Niestraszny im nawet mróz
W zimowe poranki piję to zamiast kawy. Rozgrzewa i pobudza
Sweter skurczył się w praniu? Użyj tego produktu, a znów będzie pasować