Oradea, czyli ukryty rumuński klejnot
Większość osób kojarzy Rumunię jedynie z pięknym Bukaresztem i hrabią Dracula. Jednak w tym kraju znajdziemy o wiele więcej pięknych miejsc, takich jak Delta Dunaju, kolorowe bukowińskie klasztory, krasowe wąwozy, orientalne zabytki Dobrudży, warowne kościoły saskie czy wulkany błotne. Wśród nich wyróżnia się położona w północno-zachodniej Rumuni Oradea ze swoimi secesyjnymi pałacami. Jej bajkowy klimat od razu przynosi na myśl piękną Barcelonę, jednak bez wszechobecnych tłumów, przynajmniej na razie.
Sprawdź również: Sposób prosto od pracownika lotniska. Dzięki niemu twoja walizka wyjedzie pierwsza
Gdzie zjeść i co zobaczyć w Oradei?
Odwiedzając Oradeę, warto sporządzić listę punktów, które chcemy odwiedzić. Jedno z pierwszych miejsc powinien zająć Vulturul Negro, czyli Pałac Czarnego Orła. Nazwa może być trochę myląca, gdyż w rzeczywistości jest to elegancka galeria w stylu secesyjnym z przeszklonym dachem i butikami. Warto również odwiedzić odrestaurowaną wiekową twierdzę z wystawami poświęconymi historii miasta oraz dyskoteką w stylu lat 70. i 80. XX wieku, cerkiew Biserica cu Lună, klejnot architektury Oradei — dom Darvas-La Roche, a także budynek publicznego teatru — Teatru de Stat Oradea.
Sprawdź również: Jedna z najpiękniejszych ścieżek rowerowych w Polsce. 30 km wokół jeziora z bajkowym widokiem
Po zwiedzaniu warto odkryć, co proponuje lokalna kuchnia. Wśród wyróżnionych restauracji warto wymienić Graf - Poveste și Foc (kuchnia libańska w nowoczesnym wydaniu), Rivo (owoce morza), To Chefs (kuchnia wschodnioeuropejska), Meridian Zero (kuchnia belgijsko-francuska), Allegria (duży wybór deserów i świetna kuchnia międzynarodowa).
Sprawdź również: Nazywają go perłą Dolnego Śląska. Skrywa wiele tajemnic i zachwyca architekturą
Wszystko, co jeszcze musisz wiedzieć o Oradei
Do rumuńskiej Oradei możemy dotrzeć na kilka sposobów — samochodem (trochę ponad 9 godzin jazdy z Warszawy), autobusem lub pociągiem, a także samolotem. Pod miastem znajduje się port lotniczy, a lot z Warszawy do Oradei trwa zaledwie 1,5 godziny. Warto jednak pamiętać, że Rumunia znajduje się w innej strefie czasowej i po dotarciu na miejsce trzeba przesunąć zegarki o godzinę do przodu.
Sprawdź również: Zaraz po wejściu do pokoju hotelowego włóż walizki do wanny. Ten trik uratuje cię przed problemami
Dla fanów sportów wodnych miejscem, które będą musieli odwiedzić w Oradei to aquapark Nymphaea z wielkimi zjeżdżalniami oraz krytymi i zewnętrznymi basenami, natomiast dla fanów przyrody must-have będzie wycieczka do położonego na powierzchni 3 hektarów ogrodu zoologicznego, w którym znajduje się ponad 100 gatunków zwierząt.


