Sezon na śliwki się rozkręca, ale drylowanie tych owoców może doprowadzić do szału. Pestki kurczowo trzymają się miąższu, przez co owoce w knedlach czy cieście wyglądają później na wymiętoszone.
Na szczęście istnieje prosty sposób na wydrylowanie śliwek bez użycia łyżki, wykałaczki czy słomki i wcale nie chodzi o zimną wodę.
Zanurz śliwki w tym płynie. Pestki wyjdą z nich raz-dwa
Drylowanie węgierek jest łatwe, ale niektóre deserowe odmiany śliwek mają pestki mocno osadzone w miąższu, więc rozdzielenie owocu na dwie równe połówki stanowi wyzwanie.
Problem jest zwłaszcza przy niedojrzałych owocach, ponieważ ich twardy miąższ mocno trzyma się pestki. Istnieje jednak trik, który pomaga je od niego odciągnąć. Umyj śliwki i włóż je na minutę do wrzątku, a później szybko przelej je zimną wodą.
Po krótkim sparzeniu miąższ zmięknie, dzięki czemu usunięcie pestek będzie łatwiejsze. Nie przesadzaj jednak z czasem trzymania owoców w płynie, bo po kilku minutach we wrzątku będą się rozpadać w dłoniach.
Nie tylko moczenie. Te sposoby na drylowanie śliwek również działają
Moczenie śliwek we wrzątku to niejedyne rozwiązanie. Jeśli zamierzasz przekroić owoce, nie dziel ich na pół, tylko na cztery części. Dzięki temu unikniesz szarpania, bo pestka automatycznie zostanie odsłonięta.
Możesz również wsunąć czubek sztućca między pestkę a miąższ i lekko nim obrócić. Uważaj jednak, aby się przy tym nie skaleczyć ani nie rozgnieść śliwki.


