Reklama
Reklama

Wigilijne śledzie z 3 składników wg Anny Lewandowskiej. Zdrowszego przepisu nie znajdziesz

Anna Lewandowska od lat jest uważana za jeden z większych polskich autorytetów w kwestii zdrowego odżywiania. Jak wiadomo, szczególnie w okresach świątecznych, mniej kaloryczne zamienniki tradycyjnych potraw są dla wielu osób na wagę złota. Poznaj przepis na śledzie z 3 składników od Anny Lewandowskiej.

Składniki na wigilijne śledzie Anny Lewandowskiej

Przepis Anny Lewandowskiej na wigilijne śledzie jest niezwykle prosty i opiera się jedynie na trzech składnikach. Do ich przygotowania potrzebujesz:

  • 100 g śledzi,
  • 20 g cebuli,
  • 5 g oleju lnianego.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że minimalizm w kontekście składników, a także brak przyprawa sprawia, że musimy zadbać o jakość produktów. Najlepiej w tym celu kupić (choć trudno dostępnego) prawdziwe matiasy, czyli młode śledzie złowione jeszcze przed pierwszym tarłem. Taki rodzaj tej ryby charakteryzuje się niezwykle ciekawym smakiem. Pamiętajmy również o jak najświeższej cebuli oraz dobrej jakości oleju lnianym.

Sprawdź również: Katarzyna Warnke wykluczyła je z diety. Ma 46 lat i wygląda rewelacyjnie

Śledzie Anny Lewandowskiej z 3 składników — sposób przygotowania

Sposób przygotowania wigilijnych śledzi Anny Lewandowskiej jest równie prosty, co ilość składników. Musimy jednak poświęcić na niego trochę czasu, a wynika to przede wszystkim z faktu, że rybę musimy namoczyć przez około 6 godzin. Po tym czasie dokładnie ją osuszamy (najlepiej ręcznikiem papierowym) i kroimy w paski o grubości około 3 centymetrów. Tak przygotowanego śledzia przekładamy do czystej miski. Cebulę obieramy i siekamy na odpowiadające nam kawałki. Możemy ją posiekać bardzo drobno lub zostawić większe cząstki. Dodajemy cebulę do śledzia, całość zalewamy olejem lnianym i gotowe.

Zobacz też:

Dzieci pokochają truskawki w tej formie. Zrób więcej, bo zajadać się będzie cała rodzina

Te lody zasmakują wszystkim. Wymyślił je Robert Makłowicz

Ryż po ugotowaniu za bardzo się klei? Winny jest popularny błąd

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: przepisy