Reklama
Reklama

W mroźne dni grzeje lepiej, niż rosół. Przepis od Ewy Wachowicz

Chłodne dni dają się ostatnio we znaki. Warto więc przyrządzić rozgrzewające danie, które przywróci nam ciepło i energię po przyjściu do domu. Idealna będzie zupa, która nie tylko jest sycąca i aromatyczna, ale także pozwoli nam wykorzystać resztki po świętach. Sprawdź, o jakiej potrawie mowa i jak ją przyrządzić.

Rozgrzewające zupy to coś, co warto przyrządzać zimą. Jedną z nich powinniśmy zrobić zaraz po świętach lub Sylwestrze, aby wykorzystać to, co zalega nam w lodówce. Dzięki temu przygotujemy pyszny, aromatyczny i sycący obiad, idealny na mroźne dni. Taki przepis proponuje Ewa Wachowicz, sięgając po sprawdzone, tradycyjne inspiracje.

Dokuczliwy mróz? Przyrządź tę pyszną, rozgrzewającą zupę

Potrawą, która świetnie rozgrzewa, ale i budzi ciekawość, jest forszmak. Nazwa zupy wywodzi się z języka niemieckiego i pochodzi od słowa "Vorschmack" lub "Vorgeschmack", co oznacza "przedsmak" lub "przystawkę".

To zupa, która kojarzy się z wykorzystywaniem resztek po różnego rodzaju uroczystościach, takich jak wesela, spotkania rodzinne czy właśnie święta Bożego Narodzenia. Potrawa ta jest świetnym sposobem na to, by nie marnować pozostałych w lodówce warzyw, różnego rodzaju wędlin czy pieczeni.

Z czasem przepis był modyfikowany i zaczęto dodawać do niego między innymi przecier pomidorowy, podsmażaną cebulę oraz inne składniki, które sprawiały, że potrawa zyskiwała jeszcze lepszy smak i aromat. Obecnie forszmak ma wiele regionalnych odsłon, przez co w różnych częściach Polski różni się zarówno smakiem, jak i konsystencją.

Czytaj również: Jajka smaż tylko na tym tłuszczu. Jest zdrowszy i mniej kaloryczny

Jak zrobić idealny forszmak? Poznaj przepis Ewy Wachowicz

Chcąc przyrządzić pyszny forszmak, który rozgrzeje nas w chłodne dni, warto skorzystać z przepisu proponowanego przez Ewę Wachowicz. Dzięki temu wykorzystamy resztki po świętach i stworzymy smaczną, aromatyczną zupę, która otuli nas ciepłem podczas niskich temperatur. Do zrobienia jej będziemy potrzebowali:

  • 250 g wędzonego boczku,
  • 500 g wędlin, które zostały po świętach,
  • 1,5 l bulionu lub wody,
  • 1 paprykę czerwoną,
  • 1 cebulę,
  • 6 pieczarek,
  • 1 łyżeczkę słodkiej papryki,
  • kilka ziarenek ziela angielskiego,
  • 1 łyżeczkę majeranku,
  • 4 ogórki kiszone,
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego,
  • 2 liście laurowe,
  • 1 plasterek cytryny,
  • sól,
  • pieprz,
  • natkę pietruszki.

Przygotowywanie zupy zaczynamy od pokrojenia w kostkę boczku. Przekładamy go do garnka i smażymy do momentu, aż tłuszcz się wytopi. Następnie dorzucamy do niego pozostałe po świętach wędliny, np. szynkę, pieczeń czy kiełbasę i smażymy przez chwilę. Dodajemy także pokrojoną w kostkę cebulę i paprykę oraz pokrojone drobno pieczarki.

Całość zalewamy wodą lub bulionem, przykrywamy i gotujemy przez około 15-20 minut. Po upływie tego czasu dodajemy do zupy pokrojone ogórki, cytrynę oraz przecier pomidorowy. Dusimy pod przykryciem przez kilka minut, a na koniec doprawiamy solą oraz pieprzem. Zupę sypiemy natką pietruszki. Możemy serwować ją z pieczywem.

Zobacz też:

Dajesz takie mięso do pierogów? Nic dziwnego, że wychodzą suche i niesmaczne 

Tym nigdy nie smaruj chleba. Dietetycy ostrzegają przed najgorszym dodatkiem

Zamiast masła użyj tego. Ciasto wychodzi wilgotne, lekkie i mniej kaloryczne

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: przepisy | zupa