Jeśli dorastałeś w Krakowie, ten smak prawdopodobnie dobrze znasz z rodzinnego domu. Pischinger, nazywany też piszyngierem, w PRL-u często pojawiał się na imprezach. Uwielbiano go, bo był smaczny, stosunkowo tani i prosty w przygotowaniu, a jako torcik bez pieczenia nie wymagał piekarnika.
Choć jego historia zaczęła się już w XIX wieku w Wiedniu, w Krakowie szybko zyskał popularność i na długo wpisał się w lokalne kulinarne wspomnienia. Warto więc odświeżyć przepis na ten klasyczny deser.
Czym jest pischinger? Ten torcik bez pieczenia jest lepszy niż niejeden współczesny deser
Pischinger to prosty torcik bez pieczenia przygotowywany z chrupiących wafli przekładanych słodką masą. Krem do tego deseru najczęściej robi się na bazie kakao, masła, mleka i cukru, choć w wielu domach funkcjonują własne wersje tego przepisu.
Po przełożeniu wafli torcik odstawia się do obciążenia i schłodzenia, dzięki czemu warstwy dobrze się łączą, a całość łatwo kroi się na kawałki. To jeden z tych domowych smakołyków, które nie wymagają wielu składników, a potrafią przywołać wspomnienia.
Przepis na krakowskiego pischingera z polewą czekoladową. W tej wersji smakuje jeszcze lepiej
Tradycyjnie pischingera po prostu przekładano kremem, ale w wersji mojej ciotki smakuje jeszcze lepiej. Zamiast zostawiać suche brzegi, oblewa ona pischingera gęstą i lśniącą polewą z gorzkiej czekolady. Dzięki temu wygląda jak z najdroższej krakowskiej cukierni, choć jest prosty i nie wymaga wielkich umiejętności cukierniczych.
Przepis na pischingera - składniki:
- wafle tortowe okrągłe - 1 opakowanie
- masa kajmakowa - 1 puszka (około 400g)
- masło - 200 g (w temperaturze pokojowej)
- kakao - 3 łyżki
- czekolada gorzka - 100 g (min. 70 proc.) na polewę
- masło - 3 łyżki - na polewę
- wiórki czekoladowe - wedle uznania (do dekoracji)
Przygotowanie pischingera:
Najpierw zrób krem. W tym celu zmiksuj miękkie masło na puszystą masę, dodawaj do niego po łyżce kajmak i na koniec również kakao. Miksuj, aż powstanie gładki krem.
Przełóż wafle cienkimi warstwami kremu. Przykrywaj każdą z nich kolejnym i lekko dociskaj. Rób tak, aż skończą ci się składniki.
Owiń torcik folią, połóż na niej deskę, a na desce jeszcze coś ciężkiego (np. garnek, aby obciążyć torcik) i wstaw pischingera do lodówki na 3 godziny.
Zrób polewę, rozpuszczając czekoladę w miseczce nad garnkiem z gorącą wodą. Polej polewą wierzch i boki schłodzonego torciku. Jeśli chcesz, posyp pischingera wiórkami czekoladowymi.
Przed podaniem warto wyjąć pischingera z lodówki na około 10 minut. Dzięki temu łatwiej się kroi, a krem ma przyjemniejszą konsystencję. Smacznego!


