Jest wiele ciast, które możesz zamrozić po świętach, tym samym unikając marnowania jedzenia. Nie każdy wypiek dobrze znosi jednak tak niskie temperatury, dlatego warto wiedzieć, co na spokojnie można schować do zamrażarki, a co trzeba zjeść w pierwszej kolejności, bo taka forma przechowywania nie wchodzi w grę.
Które ciasta można zamrozić po świętach? Nie tylko piernik i szarlotkę
Nie od dziś wiadomo, że piernik i szarlotkę można zamrozić i przechowywać przez wiele tygodni (nawet 2-3 miesiące, o ile nie mają bezy). Są jednak także inne świąteczne ciasta, które dobrze znoszą mrożenie, więc śmiało można je w ten sposób przechowywać.
To m.in.: babka piaskowa, pieczony sernik, keks, brownie, biszkopt bez kremu, ciasto drożdżowe bez kruszonki, pieczony makowiec. Nadaje się także tarta pieczona bez kremu oraz ciasto kokosowe.
Kiedy nie można mrozić ciasta? W tych przypadkach lepiej sobie odpuścić
Nie mroź ciast, które mają galaretkę. Rozpłynie się, więc to bez sensu. Nie nadają się do tego także desery na zimno, które nie były pieczone, jak również wypieki z kremem śmietanowym, bitą śmietaną czy mascarpone. Tiramisu czy większość tortów również się do tego nie nadaje, więc zjedz je w pierwszej kolejności.
Nienajlepszym pomysłem jest także mrożenie ciast z dużą ilością świeżych owoców, bez czy wszystkich wypieków, które stały przez dłuższy czas w cieple, skąd też nie masz pewności co do tego, czy są świeże. Uważaj także na rzeczy z polewą czy kruszoną (mogą popękać i rozmięknąć).
Jak rozmrozić ciasta po świętach? Rób to w ten sposób, a zachowają smak i konsystencję
Po świętach ciasta trzeba rozmrażać powoli i bez pośpiechu. Tylko wtedy zachowają smak i konsystencję, a nie zrobią się mokre. W przypadku sernika, szarlotki, makowca i piernika, najlepiej przełóż je do lodówki na 8 godzin i dopiero później odpakuj.
Jeśli chcesz, aby ciasto było jak świeże, po rozmrożeniu możesz włożyć je do piekarnika (160 stopni Celsjusza) na kwadrans bez folii (jedynie w przypadku szarlotki, ciasta drożdżowego i piernika).


