Robię na święta i na Dzień Kobiet. Ciasto rodem z PRL-u podbija serca mojej rodziny
Delikatnie wypieczony, wilgotny spód, słodki krem rozpływający się w ustach i niezwykle efektowny wygląd - właśnie takie ciasto zawsze piekę na święta i ważne uroczystości np. na Dzień Kobiet. Ten wypiek robiono non stop w PRL-u, a dziś podbija serca mojej rodziny. Dodaję do tego deseru jeden dodatek, który nadaje mu jeszcze lepszy smak.
Przed nami Dzień Kobiet, a potem Święta Wielkanocne. Zarówno na jedną, jak i drugą okazję upiekę kultowe ciasto z PRL-u, jakim jest karpatka. Dodatkowo położę maliny na grubą warstwę kremu, dzięki czemu powstanie najlepszy deser pod słońcem. Sprawdź mój przepis i zaserwuj ten wypiek swojej rodzinie, a zniknie w mgnieniu oka.
Blaty idealnej karpatki powinny być jak najbardziej pofałdowane, delikatnie wypieczone i wilgotne. Fałdy zapewnia większa ilość jajek, a wilgotność naczynie z wodą wstawione do piekarnika w trakcie pieczenia bez termoobiegu.
Podstawą kremu do tego ciasta jest budyń. Oczywiście w sklepach znajdziemy gotowe mieszanki, jednak warto samodzielnie przygotować nadzienie, dzięki czemu będzie jeszcze lepsze. Wychodzi smaczniejsze z prawdziwymi ziarenkami wanilii, choć nic nie stoi na przeszkodzie, żeby użyć cukru wanilinowego. Całość dopełniają maliny przełamujące słodycz. Nie może zabraknąć posypki z cukru pudru.
Jakich składników potrzebujemy do zrobienia karpatki z malinami?
Składniki na ciasto parzone:
- 5 jajek;
- 250 ml wody;
- 125 g masła;
- 170 g mąki pszennej;
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia.
Składniki na krem budyniowy:
- 600 ml mleka;
- 200 g masła o temperaturze pokojowej;
- 4 łyżki cukru;
- 4 łyżki mąki ziemniaczanej;
- 2 łyżki mąki pszennej;
- ziarenka z 1 laski wanilii lub 1 opakowanie cukru wanilinowego.
Dodatkowo:
- 300 g malin;
- cukier puder.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Deser z herbatnikami na Dzień Kobiet - składniki i przepis
Żeby zrobić karpatkę z malinami, na początek zabieram się za ciasto parzone: gotuję wodę z masłem i gdy się rozpuści, to dodaję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i całość energicznie mieszam drewnianą łyżką, aż masa stanie się gładka i zacznie odchodzić od ścianek garnka. Odstawiam ją do ostygnięcia.
Potem stopniowo dodaję po 1 jajku i za każdym razem miksuję całość. Połowę powstałej masy przekładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piekę w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 25-30 minut. Na koniec przekładam na kratkę do ostudzenia. To samo robię z drugą porcją ciasta.
W międzyczasie przygotowuję krem: w garnku gotuję 500 ml mleka z cukrem i ziarenkami z laski wanilii. W pozostałych 100 ml mieszam mąkę ziemniaczaną i mąkę pszenną i dodaję taką mieszankę do naczynia, gdy mleko się zagotuje. Całość mieszam energicznie do uzyskania gęstego budyniu i odstawiam go do ostygnięcia.
Następnie ucieram masło na puszysty krem. Dodaję do niego po 1 łyżce budyniu, cały czas miksując.
W ostatnim kroku składam deser: jeden blat ciasta parzonego smaruję kremem budyniowym, wykładam na niego maliny i całość przykrywam drugim blatem. Karpatkę z malinami wstawiam do lodówki na co najmniej 2 godziny, a przed podaniem obsypuję ją cukrem pudrem.
Zobacz też:
Zwykły twaróg w pierogach ruskich zastępuję tym. Wszyscy proszą o dokładkę
Rozpływa się w ustach i wspiera stawy. Polska galareta się przy niej chowa
Drożdżówki i chałka będą świeże 2 razy dłużej. Wystarczy wykorzystać japońską metodę