Moja mama dodaje to do mielonych. Są wilgotne w środku i chrupiące z zewnątrz
Idealne mielone to takie, które są wilgotne w środku, natomiast ich skórka jest chrupiąca. Trudno, żeby takie wyszły, skoro dodajemy do masy suchą bułkę tartą. Na szczęście moja mama ma na to sposób. Dorzuca do nich prosty dodatek i to dzięki niemu smakują najlepiej na świecie.
Mielone to klasyk polskiej kuchni. Wspaniale smakują z ziemniakami i buraczkami - w takiej wersji zawsze podaje je moja mama. Gdy robiłam je samodzielnie, to nie wychodziły takie, jak trzeba. Szybko jednak poznałam rodzinny patent na kotlety rozpływające się w ustach z niesamowicie chrupiącą skórką. Sekret tkwi w pewnym popularnym warzywie, które każdy z nas ma w swojej kuchni.
Moja mama zawsze dodaje do kotletów tartego ziemniaka. Surowe warzywo zawiera dużo wody, która stopniowo odparowuje. Z kolei obecna skrobia pęcznieje i wiąże część wilgoci. Dzięki temu mielone nie wysychają w środku, ich wnętrze pozostaje wilgotne oraz soczyste.
Jednocześnie podczas smażenia mielonych cukry obecne w ziemniaku i białka z mięsa sprawiają, że skórka rumieni się szybciej i intensywniej. Uzyskujemy więc idealne kotlety - wilgotne w środku i chrupiące z zewnątrz.
Jakich składników potrzebujemy do mielonych z tartym ziemniakiem? Oto dokładna lista:
- 500 g mięsa mielonego;
- 1 średni surowy ziemniak;
- 1 cebula;
- 2 ząbki czosnku;
- przyprawy: sól i pieprz do smaku;
- olej do smażenia.
Żeby zrobić mielone, na początek obieramy cebulę i siekamy bardzo drobno. Podsmażamy ją na małej ilości oleju do momentu, aż zrobi się szklista i lekko zarumieniona.
W kolejnym kroku obieramy i ścieramy ziemniaka na tarce o drobnych oczkach. Odciskamy go z nadmiaru wody, jednak nie całkowicie, żeby nie był suchy. Z kolei czosnek przeciskamy przez praskę.
Następnie przekładamy do miski mięso mielone i dodajemy do niego cebulę, ziemniaka, czosnek. Całość doprawiamy solą i pieprzem.
Masę wyrabiamy dłonią przez kilka minut, żeby stała się jednolita i kleista. Formujemy z niej kotlety i smażymy je na patelni z rozgrzanym olejem z jednej i drugiej strony do momentu, aż będą rumiane z zewnątrz. Upewnijmy się, że środek nie jest surowy.
Zobacz też:
Seniorze, pij 2 szklanki w tygodniu. Pęcherz będzie pracować jak szwajcarski zegarek
To "plaster" na obolałe stawy i wątrobę. Seniorzy omijają go w sklepie
Polacy nie znoszą, choć świetnie wpływają na cukier. Warto wprowadzić do diety