Ma 2 razy więcej białka niż mięso, za to nie ma tłuszczu. Warto jeść w czasie diety
Szukasz produktu, który syci jak mięso, dostarcza ogromną porcję białka, a jednocześnie nie obciąża diety tłuszczem? Sprawdź, czym dokładnie jest seitan, dlaczego dietetycy zwracają na niego uwagę i jak wykorzystać go w codziennej kuchni.
Choć wciąż bywa mało znany, seitan ma długą historię i imponujące właściwości odżywcze. W dodatku od lat jest sekretem wegan i wegetarian, a dziś coraz częściej sięgają po niego także osoby na diecie redukcyjnej
Seitan to wysokobiałkowy produkt roślinny wytwarzany z mąki pszennej poprzez wypłukiwanie skrobi. W praktyce oznacza to, że jego głównym składnikiem jest gluten, który po odpowiedniej obróbce nabiera sprężystej, włóknistej struktury przypominającej mięso. Ten produkt znany był już setki lat temu w Azji, gdzie określano go mianem "mięsa Buddy". Buddyjscy mnisi stworzyli go jako alternatywę dla mięsa, którego nie spożywali ze względów religijnych.
Sprawdź również: W PRL-u był rarytasem dla dzieci. Teraz okazuje się, że jest dobry na serce
Przede wszystkim zawiera nawet dwa razy więcej białka niż tradycyjne mięso, a przy tym praktycznie nie ma tłuszczu. Dzięki temu:
- doskonale syci i pomaga kontrolować apetyt,
- wspiera budowę i regenerację mięśni,
- jest niskokaloryczny w porównaniu do wielu produktów odzwierzęcych.
To właśnie dlatego tak często pojawia się w jadłospisach osób na diecie redukcyjnej, sportowców oraz tych, którzy ograniczają mięso, ale nie chcą rezygnować z "konkretnego" posiłku.
Sprawdź również: Zapomnij o mące i bułce tartej. To najlepsza panierka do schabowych
Sam w sobie seitan jest niemal neutralny w smaku. Dla jednych to wada, dla innych ogromna zaleta. Doskonale chłonie przyprawy, marynaty i aromatyczne buliony, dlatego można doprawić go na dziesiątki sposobów od orientalnych, przez klasyczne, aż po grillowe. Po odpowiednim przygotowaniu potrafi do złudzenia przypominać drób, co sprawia, że świetnie sprawdza się w znanych i lubianych daniach.
Domowy seitan powstaje tylko z dwóch składników: mąki pszennej i wody. Z wyrobionego ciasta stopniowo wypłukuje się skrobię, aż pozostanie elastyczna, lepka masa. Następnie gotuje się ją w wodzie lub warzywnym wywarze przez około godzinę. Choć proces wymaga cierpliwości, nie jest skomplikowany, a efekt zaskakuje nawet osoby sceptycznie nastawione do kuchni roślinnej.
Zobacz też:
Gofrów w takiej odsłonie jeszcze nie jadłeś. U mnie zastępują kanapki
Takie pączki jadłam na wakacjach w Grecji. Są puszyste jak chmurka
Lepszej golonki nie jadłeś. W moim domu znika ze stołu po 2 minutach