Reklama
Reklama

Sprzedawanie jagód i grzybów może się źle skończyć. Nawet do 5 tys. zł kary!

Za sprzedawanie darów lasów takich jak: jagody czy grzyby, można otrzymać sowitą karę finansową. W niektórych przypadkach wyniesie ona nawet do kilku tysięcy złotych. Wysokość mandatu niejednego Polaka przyprawiłaby o zawrót głowy, dlatego wyjaśniamy, co trzeba zrobić, żeby jej uniknąć.

Jeśli ktoś wie, gdzie rosną pyszne i jadalne grzyby, a także gdzie są kiście soczystych jagód, to może wpaść na pomysł, żeby sprzedawać sezonowe dary lasu i dorobić sobie do domowego budżetu. Jeśli ktoś ma zamiar to zrobić, powinien dobrze się zastanowić.

Państwowa Inspekcja Sanitarna może ukarać osobę, która chce sprzedawać grzyby lub jagody. Co prawda wielu sprzedawcom uchodzi to na sucho - nie brakuje stoisk przy ruchliwych drogach, które wręcz uginają się od rozmaitych grzybów, czy jagód. Jednak w razie bezpośredniego starcia z funkcjonariuszami PIS, prawdopodobnie zostanie wystawiony mandat.

Jaki mandat można dostać za sprzedawanie jagód prosto z lasu?

Za sprzedawanie jagód można otrzymać mandat od PIS w wysokości od 1000 do 5000 złotych. To dlatego, że zbieranie owoców leśnych po to, aby później je sprzedawać, jest klasyfikowane jako dostawa bezpośrednia. To z kolei wiąże się z obowiązkiem posiadania wpisu do rejestru zakładów podlegających urzędowej kontroli organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Dlatego, jeśli ktoś chce legalnie prowadzić handel darami lasu, to powinien dokonać wpisu do wspomnianego rejestru na co najmniej 14 dni przed rozpoczęciem planowanej działalności. Podstawą prawną jest rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 6 czerwca 2007 r. w sprawie dostaw bezpośrednich środków spożywczych. Warto wiedzieć, że wniosek nic nie kosztuje. 

Czy można wogóle handlować grzybami prosto z lasu?

Grzyby rosnące w warunkach naturalnych, czyli m.in. w lasach mogą być sprzedawane. Dotyczy to jednak wyłącznie placówek handlowych i targowisk pod warunkiem uzyskania atestu na grzyby. Atest wydaje klasyfikator i grzyboznawca.

Ze względu na te zasady, można łatwo dojść do wniosku, że sprzedawanie grzybów, chociażby przy drodze krajowej jest niezgodne z panującym prawem. To samo dotyczy m.in. pozyskiwania grzybów ze źródeł nielegalnych (sprzedawców niedysponujących atestem), ale z wykorzystaniem ich, na przykład w restauracji, barze, czy jakimkolwiek innym punkcie gastronomicznym.

Może cię zainteresować: 500 zł mandatu za kwiaty na balkonie? To nie żarty. Sprawdź, jak uniknąć kary

Jaka kara jest nakładana na sprzedaż grzybów bez atestu?

Na początku warto wyjaśnić, w jaki sposób jest uzyskiwany atest. Powinien on potwierdzać informacje takie jak: wielkość partii, przynależność gatunkową grzybów, a także cechy organoleptyczne. Co więcej, atest obejmuje partię, której najdłuższy czas przechowywania wynosi 48 godzin i przy temperaturze do 10°C.

Atest można otrzymać, udając się z konkretną partią grzybów do powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej. Warto również wiedzieć, że grzyby pozyskiwane z terenów naturalnych, mogą być sprzedawane tylko w opakowaniu. Za złamanie opisanych zasad, nielegalny sprzedawca grzybów otrzyma karę od 1000 do 5000 zł.

Czytaj również: Te grzyby są łudząco podobne do smardza. Niektórzy zbierają, a później cierpią

Zobacz też:

​Brak tego dokumentu może obniżyć twoją emeryturę. Lepiej szybko dostarcz go do ZUS-u

500 zł mandatu za kwiaty na balkonie? Kara za rośliny to nie wszystko!

​Ile trzeba zarabiać, by dostać 3000 zł emerytury? ZUS wyjaśnia kluczowy mechanizm

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: grzyby | kary finansowe