Reklama
Reklama

​Nowy obowiązek dla właścicieli nieruchomości. Bez tego nie sprzedasz mieszkania

Sprzedaż nieruchomości jest procesem trudnym i obarczonym koniecznością spełnienia wielu warunków formalnych. Jednym z tych, o których niewiele osób pamięta, jest konieczność posiadania świadectwa energetycznego. Bez tego dokumentu sprzedaż domu nie tylko nie będzie możliwa, ale grozi nam nawet kara finansowa.

Czym jest świadectwo energetyczne i kto musi je mieć?

Do świadomości wielu osób świadectwa energetyczne wstąpiły dopiero w zeszłym roku. Jednak sam instrument jest o wiele starszy, gdyż został wprowadzony już w 2015 roku. Przez te osiem lat był jednak martwy i nikt nie egzekwował tego, czy właściciel nieruchomości posiadał odpowiedni dokument, czy też nie.

Jak możemy przeczytać na stronach rządowych paszport energetyczny "określa wielkość zapotrzebowania na energię niezbędną do zaspokojenia potrzeb energetycznych związanych z użytkowaniem budynku lub części budynku, czyli energii na potrzeby ogrzewania i wentylacji, przygotowania ciepłej wody użytkowej, chłodzenia, a w przypadku budynków niemieszkalnych również oświetlenia".

Sprawdź również: Planowane podwyżki w budżetówce. Tyle zarobią urzędnicy

Informacje zawarte w dokumencie mają pomóc kupującemu lub wynajmującemu (a także użytkownikowi nieruchomości) w określeniu orientacyjnego rocznego zapotrzebowania na energię, a co za tym idzie kosztów, które trzeba będzie ponieść. Właśnie dlatego świadectwo energetyczne muszą posiadać przede wszystkim osoby, które chcą sprzedać lub wynająć swoją nieruchomość (nie tylko mieszkanie, ale także lokal usługowy).

Co grozi za brak świadectwa energetycznego?

Nowelizacja ustawy Prawo budowlane wprowadziła przepis, który zmusza właścicieli nieruchomości do posiadania paszportu energetycznego. Oznacza to, że już od 1 kwietnia nie będzie możliwa sprzedaż czy też wynajem nieruchomości, jeśli nie będzie wystawione dla niej świadectwo energetyczne. Dodatkowo dla właścicieli, którzy nie posiadają takiego dokumentu, przewidziana jest kara. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń wynosi ona 5000 zł. Dotyczy to również osób, które nie przekażą dokumentu kupującemu bądź wynajmującemu. Taki fakt zostanie uwzględniony w akcie notarialnym.

Zobacz też:

​Tyle zarabia przeciętny Polak. GUS podał najnowsze dane o wynagrodzeniach

​Brak tego dokumentu może obniżyć twoją emeryturę. Lepiej szybko dostarcz go do ZUS-u

500 zł mandatu za kwiaty na balkonie? Kara za rośliny to nie wszystko!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: pieniądze | kary finansowe