Jej historia sięga XVIII-wiecznej Anglii, a dziś Bonkreta Williamsa nadal znajduje miejsce w przydomowych sadach. Jej owoce dojrzewają pod koniec lata lub na początku września i mają kilka zastosowań, których nie warto pomijać.
Ta gruszka zachwyca smakiem
Bonkreta Williamsa, znana również jako Bera Williamsa, to odmiana o dużych lub średnich, wydłużonych owocach. W miarę dojrzewania zielonkawa skórka zmienia kolor na żółtawy, a miąższ pozostaje kremowobiały, bardzo soczysty i aromatyczny. To właśnie charakterystyczny smak sprawia, że gruszki można jeść na surowo, ale równie dobrze wykorzystać w kuchni. Ich delikatna, lekko winna nuta dobrze pasuje do kompotów, suszu, soków czy innych domowych przetworów.
Sprawdź również: To najlepsze miejsce do przechowywania czosnku. Jest świeży całą zimę
Bonkreta Williamsa - odmiana idealna do słoików
Jeżeli planujesz przygotować zapasy na jesień i zimę, Bonkreta Williamsa jest jedną z odmian, które warto wziąć pod uwagę. Szczególnie dobrze sprawdza się w kompotach i suszeniu, a jej aromat pozostaje wyraźny także po przetworzeniu. Trzeba jednak pamiętać, że świeże owoce nie nadają się do bardzo długiego przechowywania w warunkach domowych. Zebrane gruszki najlepiej więc szybko wykorzystać albo przeznaczyć na przetwory.
Nie tylko Bonkreta Williamsa. Te odmiany gruszy też warto znać
W przydomowych sadach popularne są również Konferencja, Faworytka, Lukasówka czy Komisówka. Konferencja słynie z możliwości dłuższego przechowywania, Faworytka zachwyca słodkimi, soczystymi owocami pod koniec lata, a Lukasówka daje duże gruszki dojrzewające jesienią. Bonkreta Williamsa ma jednak swoją mocną stronę, bo łączy deserowy charakter z bardzo dobrym zastosowaniem przetwórczym. Jeśli więc zależy ci zarówno na świeżych owocach, jak i domowych kompotach czy suszu, ta stara odmiana może być ciekawym wyborem do ogrodu.


