Jak myślisz, do której godziny najpóźniej powinno się zjeść kolację? Jeśli przez lata słyszałeś, że po 18:00 albo 20:00 lepiej nie zaglądać już do lodówki, teraz wreszcie możesz odetchnąć. Nie musisz więcej kłaść się spać z burczeniem brzucha, bo okazuje się, że godzina posiłku nie jest najważniejsza.
Naukowcy z Uniwersytetu w Barcelonie przeanalizowali dane ponad tysiąca osób i ustalili, że większe znaczenie ma zachowanie około trzygodzinnego odstępu między kolacją a snem. To dobra wiadomość dla nocnych marków.
Nie o 18.00 i nie o 20.00. O której godzinie najpóźniej zjeść kolację?
To nie jest tak, że kolacja po 18:00 czy 20:00 zaczyna nagle szkodzić. To popularny mit, który nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Funkcjonujemy w różnym rytmie i kładziemy się spać o różnych godzinach. Inaczej wygląda więc dieta osoby, która zasypia o 21:00, a inaczej tej, która idzie spać dopiero po północy.
Znacznie ważniejsze od konkretnej godziny jest to, ile czasu mija między kolacją a snem. Naukowcy uważają, że najlepiej zjeść ostatni większy posiłek około trzy godziny przed pójściem spać. To oznacza, że może być to zarówno godzina 19:00, jeśli ktoś idzie do łóżka o 22:00, jak i 21:00 w przypadku osób, które kładą się spać o północy.
Kolacja za późno? Tak organizm reaguje, gdy jesz tuż przed snem
Warto więc przestać powtarzać, że jedzenie późno zawsze szkodzi. Nie musi, o ile kolacja nie jest zbyt ciężka, tłusta i obfita. Chodzi przede wszystkim o to, żeby zachować około trzy godziny odstępu między posiłkiem a snem. Trzeba o tym pamiętać, aby organizm nie musiał intensywnie pracować wtedy, gdy powinien już skupiać się na odpoczynku.
Podobnie tłumaczy to dietetyk Lukáš Vrána. Jak wyjaśnił w rozmowie z serwisem "Centrum.cz", "kiedy jemy kolację tuż przed snem, organizm musi zająć się trawieniem zamiast regeneracją".
W nocy metabolizm zwalnia, a układ hormonalny przygotowuje ciało do snu. Jeśli zjesz kolację tuż przed pójściem spać, albo skusisz się na słodką przekąskę, może to zaburzyć pracę organizmu i negatywnie odbić się na trawieniu. Trudniej będzie ci zachować również stabilny poziom glukozy we krwi.
Konsekwencje jedzenia tuż przed snem nie pojawią się oczywiście po jednym razie. Przy regularnym zachowywaniu się w ten sposób można jednak zauważyć trudności w utrzymaniu prawidłowej masy ciała, utrudnioną kontrolę cukru, pogorszenie jakości snu, zgagę czy uczucie ciężkości. Jeśli więc naprawdę poczujesz głód przed snem, lepiej sięgnij po coś lekkiego i niesłodkiego, na przykład po warzywo, jogurt naturalny albo niewielką porcję białka.


