Nieprawidłowo przechowywany ser zazwyczaj psuje się znacznie szybciej, niż deklaruje producent. Jeśli nie chcesz wyrzucić pieniędzy do kosza, przeznaczając je na kostkę, która po krótkim czasie stwardnieje, straci aromat i stanie się siedliskiem pleśni, od dziś już zawsze wkładaj go do lodówki i stosuj prosty trik.
Ta czynność nic cię nie kosztuje i zajmuje tylko parę sekund, a znacznie wydłuża świeżość żółtego sera. Warto wykonywać ją zawsze od razu po zakupach, aby móc cieszyć się świeżym smakiem przy każdym śniadaniu.
Jak przechowywać ser tak, żeby wolniej się psuł? Trik z octem wydłuży jego świeżość
Niepozorny trik z octem wydłuży świeżość sera, sprawiając, że ten będzie wolniej się psuł. To bardzo proste. Musisz tylko owinąć kostkę w papierowy ręcznik, wcześniej lekko zwilżony octem.
Później po prostu umieść owinięty ser w szczelnie zamykanym pojemniku i włóż go do szuflady na warzywa, gdzie temperatura jest bardziej stabilna. To może wydawać się dziwne, ale to skuteczna metoda spowalniająca rozwój pleśni, o wiele lepsza od trzymania sera w folii spożywczej czy samym plastiku, które niestety zatrzymują wilgoć i tym samym przyspieszają psucie się jedzenia.
Dlaczego ocet wydłuża przydatność sera do spożycia? To kwestia właściwości
Wspomniany trik wydłuża przydatność sera do spożycia dzięki właściwościom octu. Zawarty w nim kwas octowy obniża pH, tworząc środowisko niesprzyjające rozwojowi bakterii i pleśni.
Ocet wykazuje działanie antybakteryjne i przeciwgrzybicze, hamując namnażanie drobnoustrojów odpowiedzialnych za psucie się produktu. Dzięki temu ser dłużej zachowuje świeżość i jest mniej podatny na pojawienie się pleśni.


