Reklama
Reklama

To najlepszy tłuszcz do smażenia faworków. Olej słonecznikowy nie ma podjazdu

Chrupiące, lekkie i złociste - takie powinny być domowe faworki. Aby już za pierwszym razem wyszły idealnie, musisz pamiętać o właściwej temperaturze i użyć odpowiedniego tłuszczu do smażenia. Choć wiele osób odruchowo sięga po olej słonecznikowy, to jeden z najczęstszych błędów. Zamiast niego zdecydowanie lepiej wybrać inny produkt.

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie lubi faworków. To jeden z najsmaczniejszych karnawałowych przysmaków i wcale nie musisz wydawać fortuny, aby móc się nim delektować.

Domowe faworki mogą smakować nawet lepiej niż te z drogiej cukierni, pod warunkiem że przygotujesz je odpowiednio. Jeśli chcesz, by były chrupiące, lekkie i miały piękny, lekko złocisty kolor, do smażenia musisz użyć konkretnego rodzaju tłuszczu.

Lepiej nie smaż faworków na maśle i oleju słonecznikowym. Zupełnie się nie nadają

Zazwyczaj to masło i olej słonecznikowy wykorzystuje się w polskiej kuchni do smażenia faworków. Czasami mówi się nawet, że "coś idzie dobrze jak na maśle", jednak w przypadku smażenia tych karnawałowych przekąsek to powiedzenie zupełnie się nie sprawdza.

Faworki wymagają bardzo wysokiej i stabilnej temperatury, aby ciasto szybko się ścięło i nie wchłaniało nadmiaru tłuszczu. Tymczasem zwykłe masło łatwo się przypala i szybko zaczyna dymić, przez co wypieki wychodzą gorzkie i mają nieestetyczny, ciemny kolor.

Olej słonecznikowy również nie jest najlepszym wyborem do smażenia faworków. Wprawdzie ma dość wysoką temperaturę dymienia, ale gorzej znosi długie smażenie, przez co faworki mogą chłonąć więcej tłuszczu i tracić lekkość. Zamiast być przyjemnie chrupkie, stają się ciężkie i tłuste.

Na jakim tłuszczu smażyć faworki? Będziesz zaskoczony, że te dwa sprawdzają się najlepiej

Skoro nie olej słonecznikowy ani masło, to jaki tłuszcz nadaje się do smażenia faworków? Taki z wysoką temperaturą dymienia, czyli smalec wieprzowy albo frytura cukiernicza.

To nie żart. Smalec ostatnio jest bardzo niedoceniany, a sprawdza się doskonale. Pozwala szybko ściąć ciasto z wierzchu, dzięki czemu faworki nie chłoną nadmiaru tłuszczu. Gdy skończysz smażyć na smalcu, w kuchni nie będzie też brzydko pachniało, a przysmak będzie odpowiednio suchy i chrupiący. 

Dobrym tłuszczem do smażenia faworków jest także frytura cukiernicza. Ma neutralny smak oraz pozostaje stabilna w wysokiej temperaturze. Świetnie sprawdza się do przygotowywania dużej ilości przekąsek.

Zobacz też:

Odkąd odkryłam azjatycką jajecznicę, robię ją kilka razy w tygodniu. Zachwyca smakiem

Pierś z kurczaka robię tylko w tym sosie. Smakuje jak z najlepszej restauracji

Minipączki Ewy Wachowicz to niebo w gębie. Jeden składnik robi robotę

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: przekąski