Moja mama zawsze smaży pączki na tym tłuszczu. Są chrupkie jak z cukierni
Pączki to nieodłączna wizytówka karnawału i tłustego czwartku. Zdaniem wielu osób te przygotowywane w zaciszu domowym nie mają sobie równych. Trzeba tylko wiedzieć, jak odpowiednio je usmażyć, by zachwycały swoim smakiem i chrupkością. Moja mama od lat używa do tego jednego, sprawdzonego tłuszczu. Pączki wychodzą palce lizać.
Trudno sobie wyobrazić tłusty czwartek bez chociażby jednego pączka. I choć tego dnia cukiernie pełne są rozmaitych rodzajów, nic takie nie zachwyca jak domowy pączek. Dla mnie od lat ulubionymi są te, które przygotowuje moja mama.
Jej sekret tkwi nie tylko w sprawdzonym przepisie na ciasto, ale i wyborze tłuszczu. Jak się okazuje, najlepszym do tego wcale nie jest olej, a smalec wieprzowy. Doskonale o tym wiedziały już nasze babcie.
Pączki to prawdziwy rarytas karnawałowego okresu, choć zdecydowanie nie należy do zdrowych i niskokalorycznych. W sklepach i cukierniach roi się od szerokiego wyboru pączków, ale sporo osób i tak stawia na te domowej roboty.
To przede wszystkim kontrola nad składnikami, dowolność względem nadzienia, świeżość, a także niepowtarzalny smak. Aby tak jednak było, jednym z kluczowych aspektów jest wybór odpowiedniego tłuszczu do smażenia.
Ciasto drożdżowe, z którego robione są pączki, posiada naturalnąs tendencję do wchłaniania tłuszczu. Dzieje się to, zwłaszcza gdy tłuszcz ma zbyt niską temperaturę, ciasto jest zbyt wilgotne, pączki są zbyt długo smażone lub nieodpowiednio odsączone po usmażeniu. To prosty przepis na tłuste, ciężkie i niezbyt apetyczne pączki.
Na szczęście w prosty sposób można na to zaradzić, sięgając po odpowiedni tłuszcz. Tradycyjnym wyborem znanym od pokoleń jest smalec wieprzowy, który zapewnia wyjątkową chrupkość, piękny kolor oraz niskie wsiąkanie tłuszczu.
Zobacz także: Te karnawałowe pączki zrobisz w air fryerze. Smakują obłędnie i są gotowe w chwilę
Smalec od pokoleń w kuchni polskiej jest podstawowym tłuszczem używanym do wypieków karnawałowych. Posiada wysoką temperaturę dymienia, dlatego nie przypala się tak szybko jak niektóre oleje i jest stabilny podczas długiego smażenia.
Dodatkowo pączki smażone na smalcu zazwyczaj chłoną mniej tłuszczu niż na innych olejach, przez co są bardziej chrupkie i mniej kaloryczne. Zyskują także tradycyjny smak i złocisty kolor, który jest trudny, a nawet i niemożliwy do podrobienia.
Kluczową zasadą smażenia pączków na smalcu jest odpowiednia temperatura, najczęściej około 175-180 st. C. Dobre rozgrzanie smalcu sprawia, że smażone pączki szybko się “zamykają" i nie chłoną tłuszczu. Zbyt wysoka temperatura szybko przypali pączki z zewnątrz, gdy w środku będą jeszcze surowe, natomiast zbyt niska sprawi, że będą “chłonąć tłuszcz jak szalone".
Czas smażenia powinien trwać maksymalnie po kilka minut na każdą stronę, a po wyjęciu na talerz koniecznie należy pamiętać o odsączeniu nadmiaru tłuszczu. Ta kulinarna tradycja znana od pokoleń jest prostym przepisem na to, by karnawałowe pączki były lekkie, chrupkie i pełne smaku, czyli takie jak z dawnych lat.
Zobacz też:
Dodaj to do kefiru. Pobudzisz jelita do działania i zadbasz o odporność
To idealny obiad na mroźne dni. Rozgrzewa i syci, a zrobisz go w pół godziny
Zapomnij o smażeniu placków ziemniaczanych. W ten sposób obetniesz kalorie