Planujesz urlop nad Bałtykiem, a może mieszkasz na północy kraju? W najbliższych tygodniach, przeglądając menu nadmorskich restauracji, warto na chwilę odpuścić sobie dorsza czy dobrze znaną flądrę.
W czerwcu w smażalniach pojawia się bowiem również inna, świeża i bardzo smaczna ryba: belona. To sezonowy przysmak, którego nad polskim morzem można spróbować tylko przez kilka tygodni w roku.
Belona to jedna z najsmaczniejszych ryb z Bałtyku. W czerwcu warto ją zjeść zamiast dorsza
Belona to smaczna ryba z Bałtyku, której wielu turystów odwiedzających pomorze nie zna. Warto jednak jej spróbować. Tym bardziej, że ostatnio pojawia się w naszym akwenie coraz częściej, m.in. za sprawą zapaści ekologicznej dorsza, która otworzyła drogę wielu, wcześniej rzadko spotykanym gatunkom.
Sezon na belonę jest krótki, bo trwa tylko kilka tygodni (od maja do początku lipca). W czerwcu warto więc zamówić ją w smażalni zamiast dorsza, który często bywa mrożony. Wybierając belonę w sezonie, masz za to dużo większą szansę, że dostaniesz świeżą rybę prosto z połowu.
Belona ma jasne, chude i delikatne mięso, które w smaku jest lekko słodkawe. Niektórzy porównują ją do drobiu albo cielęciny z morską nutą. W smażalniach najczęściej podawana jest w panierce.
Jeśli masz okazję, warto jednak spróbować również belony wędzonej, bo w tej wersji jest prawdziwym rarytasem. Ryba dobrze smakuje także porządnie doprawiona solą, pieprzem cytrynowym, rozmarynem i oliwą.
Dlaczego warto jeść belonę? Jest smaczna, zdrowa i lekka
Belona to nie tylko ciekawa alternatywa dla dorsza, ale też wartościowa ryba pod względem odżywczym. Zawiera pełnowartościowe białko, cenne kwasy omega-3, w tym EPA i DHA, a także witaminy A, D oraz B12.
W jej mięsie znajdziemy również ważne minerały, m.in. fosfor, wapń, cynk i selen. Dodatkowym plusem jest to, że belona nie jest bardzo kaloryczna. To lekka ryba, po którą bez obaw można sięgać na diecie. Szacuje się, że porcja około 150 g pieczonej belony ma około 200 kcal.
Belona jest rybą drapieżną, jednak nie kumuluje tyle rtęci co np. tuńczyk. Dlatego w sezonie może być dobrym wyborem dla osób, które mają ochotę na rybę, ale szukają czegoś świeżego, lokalnego i mniej oczywistego niż dorsz czy łosoś.
Czy zielone ości belony są niebezpieczne? Tak naprawdę są jej zaletą
Belona wyróżnia się nie tylko smakiem, ale też wyglądem. Wiele osób panikuje na jej widok, ponieważ ości tej ryby mają intensywny zielono-turkusowy kolor. Nie oznacza to jednak, że ryba jest zepsuta, skażona albo niezdatna do spożycia.
Za nietypową barwę ości odpowiada biliwerdyna, czyli naturalny barwnik żółciowy powstający w wątrobie. Zielone ości belony są więc całkowicie naturalne.
Co więcej, taki kolor ma nawet praktyczną zaletę. Dzięki jaskrawej barwie ości są dobrze widoczne gołym okiem, co ułatwia filetowanie i bezpieczne jedzenie ryby.


