Reklama
Reklama

​Mechanicy są zgodni. Kupno jednego z tych aut doprowadzi cię do bankructwa

Większość właścicieli aut jest świadoma faktu, że, poza kilkoma wyjątkami, są to tzw. skarbonki. Nie chodzi tylko o kwestie tankowania, ale również ubezpieczeń, serwisowania, a przede wszystkim napraw. W tym ostatnim przypadku kilka modeli znacznie wyróżnia się na tle konkurencji. Sprawdź, które samochody były najbardziej awaryjne w 2023 roku.

Raport ADAC to coroczny ranking, w którym na podstawie liczby interwencji pomocy drogowej oceniana jest awaryjność samochodów. Oczywiście nie jest on idealny, ale ogromna liczba aut, na jakiej bazuje, może dawać do myślenia.

Najbardziej awaryjne samochody małe i miejskie

Pierwsze dwie kategorie wyróżnione w raporcie to samochody małe oraz samochody miejskie. W pierwszej jako najbardziej awaryjne wytypowano dwa modele — Hyundaia i10 z rocznika 2018 oraz Smarta Forfour z lat 2017-2018. Dwa razy więcej aut znalazło się w kategorii samochodów miejskich. Są wśród nich:

  • Hyundai i20 (2014 r.),
  • Opel Meriva (2016-2017),
  • Renault Clio (2014-2016),
  • Toyota Yaris (2021 r. i nowsze).

Jak widać w raporcie ADAC za 2023 rok w tych kategoriach znalazły się dwa najmniejsze modele produkowane przez południowokoreański koncern motoryzacyjny. Na uwagę zasługuje również obecność, uznawanej za mało awaryjną, Toyoty.

Sprawdź również: W tych przypadkach sąsiad będzie mógł zażądać rozbiórki ogrodzenia. I to na twój koszt

Najbardziej awaryjne samochody klasy kompaktowej i średniej

Najwięcej przedstawicieli znalazło się w kategorii samochody klasy kompaktowej. Nic w tym dziwnego, gdyż są to jedne z najczęściej widocznych na ulicach pojazdów. Jako najbardziej awaryjne auta klasy kompaktowej w raporcie ADAC uznano:

  • Forda Focusa (2014 r.),
  • Forda Kugę (2020-2021),
  • Mazdę 3 (2019 r.),
  • Nissana Qashqaia (2019 r.),
  • Renault Kadjar (2015 r.),
  • Renault Megane (2015-2016),
  • Renault Scenic (2018-2019),
  • Toyotę C-HR (2017-2021).

Z kolei wśród samochodów klasy średniej "wyróżniono" Forda S-Maxa z roczników 2016-2018, Opla Insignię z roczników 2015-2018, Toyotę RAV4 z rocznika 2017 oraz roczników 2019-2021, a także Volkswagena Sharana z rocznika 2015.

Sprawdź również: Jedziesz samochodem na wakacje? Za te rzeczy w aucie dostaniesz mandat i stracisz dowód rejestracyjny

W tegorocznym raporcie nie znajdziemy samochodów klasy wyższej... dlaczego?

Dużą ciekawostką jest brak przedstawicieli klasy wyższej w rankingu najbardziej awaryjnych samochodów. Żaden z pojazdów autosegmentu E nie "zasłużył" na "wyróżnienie". Jest to o tyle dziwne, że oprócz takich przedstawiciel jak Mercedes klasy E, BMW serii 5 czy Audi A6, do tej kategorii zaliczają się również takie auta, jak Hyundai Genesis, Chevrolet Malibu czy Honda Legend. Warto jednak pamiętać, że raport ADAC nie przedstawia pełnego spojrzenia na kwestię napraw wymienionych w rankingu samochodów. Jedyne, czego możemy być pewni, to fakt, że zostały one unieruchomione. Z raportu nie dowiemy się, jakie były koszty czy stopień skomplikowania poszczególnych usterek.

Zobacz też:

Tyle kosztuje wyrobienie paszportu. Seniorzy mogą liczyć na sporą zniżkę

​W tym mieście mieszkańcy zapłacą podwójną opłatę za śmieci. Kary możliwe też w innych częściach Polski

Koniec z przepłacaniem za sanatorium. Z tym dokumentem możesz liczyć na zniżki

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: pieniądze