Reklama
Reklama

Wiele osób używa tego do mycia auta. Mechanicy załamują ręce

Nikt nie lubi niweczyć efektów swoich własnych działań, a dokładnie tak można określić mycie samochodu za pomocą płynu do naczyń. Dlaczego nie powinniśmy używać tego detergentu do czyszczenia karoserii naszego auta?

Każdy właściciel samochodu chce jak najdłużej utrzymać go w dobrym stanie – po części ze względów estetycznych, ale też finansowych. Najbardziej widoczny fragment auta to oczywiście pokryta lakierem karoseria. Największym zagrożeniem jest dla niej rdza, choć niebezpieczne potrafi być także promieniowanie słoneczne.

Aby ochronić lakier przed wpływem warunków pogodowych wymaga on odpowiedniej pielęgnacji, używania sprawdzonych detergentów i unikania tych, które mogą negatywnie odbić się na kondycji lakieru. Jednym z najbardziej szkodliwych, a wciąż bardzo często wykorzystywanych do mycia samochodu środków, jest niepozorny płyn do mycia naczyń.

Dlaczego nie wolno myć auta płynem do naczyń?

Płyn do mycia naczyń to naturalny pierwszy wybór, jeśli w garażu brakuje preparatu przeznaczonego do mycia samochodu. Co więcej, ten detergent zapewne całkiem dobrze poradzi sobie z brudem zebranym na karoserii – przynajmniej w krótkiej perspektywie. Klasyczny "Ludwik" usunie tłuste zabrudzenia, rozpuści zaschnięty brud, poradzi sobie nawet z ptasimi odchodami. 

Niestety zawarte w nim substancje równie silnie zadziałają na warstwy ochronne pokrywające lakier – np. powłokę woskową. Woski to mieszanina olejów, tłuszczy, olei i żywic. W produktach do samochodów najczęściej wykorzystuje się twardy wosk Carnauba pozyskiwany z odmiany palmy rosnącej naturalnie w Ameryce Południowej. Nawet ten wyjątkowo (jak na wosk) odporny produkt nie oprze się działaniu naniesionego i rozprowadzonego po blasze detergentu.

Sprawdź też: Czy można dostać mandat za brudny samochód? Przepisy mówią jasno

Wiele innych wosków, m.in. te nakładane w ramach jednego z programów mycia na myjni automatycznej, są jeszcze mniej odporne i wystarczy kilka kropel kuchennego płynu, żeby całkowicie pozbawić lakieru warstwy ochronnej. To ułatwia wchodzenie w reakcję z wilgocią (korozję blachy), ale także szkodliwe oddziaływanie promieni UV, które prędzej czy później dostrzeżemy w postaci przebarwień i wyblaknięć karoserii.

Jak bezpiecznie umyć samochód?

Nie ma sensu wyważać otwartych drzwi. Czasy, gdy myjnia automatyczna była swego rodzaju luksusem, już dawno minęły. Dokładne mycie z woskowaniem i nabłyszczaniem zwykle nie zakosztuje więcej niż 20 zł, a pobieżne opłukanie auta można załatwić już za 5 czy 10 zł.

Dla wielu kierowców mycie auta jest jednak rytuałem, któremu chętnie poświęcają kilka godzin w zaciszu własnej działki. W tej sytuacji jedynym słuszny wyjściem będzie wycieczka dla sklepu motoryzacyjnego specjalizującego się w car-detailing'u, gdzie za kilkadziesiąt złotych bez problemu uda nam się kupić skuteczny, a co najważniejsze bezpieczny dla lakieru preparat do mycia karoserii. 

Jednocześnie pracownicy sklepu z pewnością doradzą także przy wyborze odpowiedniego zabezpieczenia do nałożenia po myciu. Tutaj koszt może być nieco większy (lepsze woski potrafią kosztować sporo ponad 100 zł), jednak jest to jednorazowy wydatek, który wystarczy na kilka sesji z wiaderkiem, gąbką i wężem ogrodowym na podjeździe. 

Czytaj też: Zaparowane szyby w aucie już nie będą problemem. Oto najlepszy sposób

Z całą pewnością będą to o wiele mniejsze kwoty, niż ewentualna wymiana czy malowanie tylko jednego elementu – te najmniejsze (np. zaślepka od haka) to wydatek 100-200 zł. Za całe drzwi czy jeszcze gorzej – dach, nawet w tańszym warsztacie zapłacimy ponad 500 zł. Niestety malowanie jednego elementu ma to do siebie, że bardzo rzadko udaje się idealnie dopasować odcień do nielakierowanej części karoserii. 

Koszt lakierowania całego auta zależy od powierzchni i ilości elementów, ale nawet najmniejsze modele zakosztują minimum kilka tysięcy złotych. 

Zobacz też:

W lasach trwa wysyp grzybów. Tu znajdziesz ich najwięcej

Tak zrobisz domowe pochłaniacze zapachu do lodówki. Działają lepiej niż sklepowe

​Chcesz kupić basen na działkę ROD? Lepiej sprawdź, co mówią o tym przepisy

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: domowe sposoby | triki