Kania ma swoje ulubione miejsca i wcale nie musi rosnąć głęboko w lesie. Warto wiedzieć, gdzie jej szukać, zwłaszcza, że z różnych stron Polski chodzą głosy o pierwszych zbiorach. Choć na pierwsze większe wysypy trzeba jeszcze poczekać, już teraz są spore szansę na znalezienie pierwszych okazów, które ze smakiem zostaną wykorzystane w kuchni. Gdzie w Polsce można znaleźć już czubajki kanie?
Kania lubi rosnąć na polanach i skrajach lasów. Kiedy pojawia się najczęściej?
Czubajka kania należy do tych grzybów, które można znaleźć w lesie już w środku lata. Pierwsze owocniki pojawiają się już nawet w lipcu, a sezon może potrwać nawet do jesieni. Nie oznacza to jednak, że w każdym lesie już trwa wysyp. Dużo zależy od lokalnych warunków pogodowych - temperatury, opadów i wilgotności podłoża.
Najłatwiej szukać kani w miejscach, gdzie las jest bardzo prześwietlony. Kanie lubią polany, skraje lasów, łąki i trawiaste miejsca, dlatego nie zawsze trzeba zapuszczać się do gęstego lasu, by znaleźć smakowite i dorodne okazy. Charakterystyczne kapelusze kani można dostrzec już z daleka, gdy wystają ponad trawę.
Dorosła czubajka kania ma szeroko rozłożony kapelusz przypominający parasol. Na jego powierzchni widoczne są brązowe łuski. Jest dość charakterystyczna, ale trzeba zachować ostrożność, ponieważ łatwo może zostać pomylona z innymi gatunkami.
Przy rozpoznawaniu trzeba zwrócić uwagę na wygląd kapelusza, a także trzon, blaszki czy pierścień. Jeśli nie mamy pewności co do konkretnego okazu, dla własnego bezpieczeństwa należy zrezygnować ze zbioru.
Zobacz także: W tych lasach grzybów jest najwięcej. Jesienią trudno tyle znaleźć
Pierwsze kanie już są. Grzybiarze znaleźli je w kilku regionach
Pierwsze pojedyncze kanie już można znaleźć w polskich lasach, według relacji grzybiarzy. W ostatnich dniach na okazy tego gatunku trafiono między innymi w okolicach Łodzi. Warunki jednak wciąż nie przemawiają za dużym wysypem, na który trzeba będzie jeszcze poczekać. W lasach można za to znaleźć pokaźne wysypy kurek, na które trwa główny sezon.
Podobne informacje można usłyszeć z Małopolski. Tam również można już znaleźć pojedyncze czubajki kanie, choć sytuacja zależna jest od konkretnego lasu. Mówi się raczej o lokalnych zjawiskach niż dużym wysypie w regionie, ale niektórzy mieli szczęście znaleźć nawet po kilka dorodnych okazów.
Na początku sierpnia pojawiły się również doniesienia z okolic Radomia. Grzybiarze nie mogli tam narzekać na puste koszyki. W lasach pojawiły się różne gatunki, a wśród nich znalazły się także kanie.
Na szczyt sezonu i wielki wysyp trzeba jeszcze poczekać, ale na razie można mówić o pierwszych zwiastunach sezonu. Kania pojawia się miejscami, ale już teraz dostarcza wielu powodów do radości grzybiarzom.


