Jesienne grzybobranie kojarzy się przede wszystkim z borowikami, podgrzybkami i kurkami. Tymczasem w lesie można trafić również na rzadkie okazy, których obecność może być sporą niespodzianką.
Nadają się na talerz, ale obowiązują inne zasady
Jednym z takich gatunków jest maślak trydencki. Na podobnych zasadach traktowana jest soplówka jeżowata - charakterystyczny biały grzyb o owocniku przypominającym kępę kolców. Warto uważać także na truflę wgłębioną. Można ją wykorzystać w kuchni, ale należy do rzadkich gatunków występujących w Polsce i podlega ochronie ścisłej.
Sprawdź również: Mało kto zbiera te grzyby, a są bardzo smaczne. Tu je znajdziesz, otwiera się w nowym oknie
Ten borowik to prawdziwa rzadkość
Na szczególną uwagę zasługuje borowik królewski, wyróżniający się efektownym wyglądem i żółtawymi elementami owocnika. To kolejny gatunek, którego dziko rosnących okazów nie można pozyskiwać. Ciekawym przypadkiem jest boczniak mikołajkowy. Jego owocniki mogą być dostępne w sprzedaży, jeśli pochodzą z uprawy lub importu. Nie oznacza to jednak, że można pozyskiwać je z natury.
Za zerwanie grzyba można dostać karę
Naruszenie przepisów dotyczących gatunków objętych ochroną przyrody może skończyć się grzywną, a w określonych przypadkach także aresztem. Dlatego podczas grzybobrania warto pamiętać, że walory kulinarne grzyba nie oznaczają automatycznie, że można go zebrać. Jeśli trafisz na jeden z rzadkich gatunków, najlepiej zrobić zdjęcie i zostawić okaz w lesie.


