Widok niewielkich larw w kapeluszu czy trzonie nie musi oznaczać, że grzyb jest trujący. Problem zaczyna się wtedy, gdy owady mocno uszkodziły owocnik albo grzyb jest już stary, nadpsuty czy zapleśniały.
Robaczywy grzyb nie zawsze oznacza truciznę
Larwy znalezione w grzybach to najczęściej potomstwo muchówek, ale w owocnikach mogą pojawiać się także larwy innych owadów. Ich obecność jest naturalnym elementem leśnego ekosystemu. Co ważne, sama obecność "robaków" nie oznacza, że grzyb stał się trujący. Cytowana przez PAP mykolog dr hab. Marta Wrzosek wskazuje, że owady żerujące w grzybach nie są toksyczne dla człowieka. Przy niewielkim stopniu zaatakowania można usunąć uszkodzone fragmenty, a grzyb odpowiednio przygotować.
Sprawdź również: To najlepszy grzyb do jajecznicy i smażenia na maśle. Właśnie trwa wysyp
Tych grzybów lepiej nie wkładać do koszyka
Inaczej należy podejść do okazów, które są mocno zniszczone przez larwy, miękkie, rozpadające się, zapleśniałe albo mają nieprzyjemny zapach. Takich grzybów nie warto ratować za wszelką cenę. Główny Inspektorat Sanitarny zaleca, aby nie zbierać starych i przejrzałych grzybów. Nawet gatunek, który normalnie jest jadalny, może stać się przyczyną problemów zdrowotnych, jeśli jest w złym stanie lub został niewłaściwie przechowywany. Dlatego mocno "zjedzony" przez larwy okaz, którego miąższ jest już miękki lub zmieniony, zdecydowanie lepiej pozostawić w lesie. Nie ma sensu ryzykować zdrowiem dla jednego grzyba.
Najważniejsze jest rozpoznanie gatunku
Robaczywość nie powinna odwracać uwagi od znacznie poważniejszego zagrożenia, czyli pomylenia grzyba jadalnego z trującym. Nawet piękny, jędrny i całkowicie zdrowo wyglądający okaz może zawierać niebezpieczne toksyny. GIS przypomina, aby zbierać wyłącznie grzyby, których gatunek rozpoznajemy bez żadnych wątpliwości. Początkujący grzybiarze powinni zachować szczególną ostrożność, a w razie niepewności skorzystać z pomocy grzyboznawcy lub klasyfikatora grzybów.
Nie tylko las ma znaczenie. Ważne jest też przechowywanie
Nawet dobre grzyby mogą szybko się zepsuć, jeśli po zebraniu trafią do foliowej reklamówki lub szczelnego plastikowego pojemnika. W takich warunkach łatwiej dochodzi do zaparzania i szybkiego pogorszenia jakości owocników. Najlepszym rozwiązaniem pozostaje przewiewny koszyk lub łubianka. Po powrocie z lasu grzyby należy jak najszybciej oczyścić, dokładnie obejrzeć i odpowiednio przygotować. Jeśli podczas grzybobrania pojawia się choć cień wątpliwości dotyczącej gatunku albo stanu owocnika, najbezpieczniej zostawić go w lesie.


