Polacy rzadko sięgają po te orzechy. To błąd, bo są skarbnicą zdrowia
Leżą na sklepowych półkach tuż obok migdałów i nerkowców, jednak większość z nas mija je obojętnie. Tymczasem orzechy brazylijskie to wyjątkowy produkt. Są delikatne, kremowe, pełne cennych składników i idealne zarówno do świątecznych wypieków, jak i codziennych dań. Sprawdź, dlaczego warto włączyć je do swojej diety.
Choć w polskich kuchniach pojawiają się rzadko, ich możliwości są ogromne. Orzechy brazylijskie wyróżniają się nie tylko smakiem, ale także fascynującą historią i imponującymi wartościami odżywczymi.
Orzechy brazylijskie to jedne z największych orzechów dostępnych w sprzedaży. Mają charakterystyczny, klinowaty kształt i jasne wnętrze o kremowej konsystencji. Ich naturalny smak to połączenie subtelnej słodyczy, maślanej delikatności i lekkiej ziemistości. Nie chrupią tak jak nerkowce, są bardziej miękkie, co sprawia, że świetnie nadają się zarówno do wypieków, jak i deserowych kremów.
Sprawdź również: Weź z kuchni i włóż do butów. Stopy przestaną ci marznąć
Ich imponujący rozmiar wynika z budowy owocu drzewa orzesznicy, które wydaje duże, twarde łupiny skrywające nawet 20 orzechów. Co istotne, orzechy brazylijskie trafiają do nas w niemal naturalnej formie. Nie są łuskane z dodatkowych skórek i zwykle zachowują cienką, brązową otoczkę.
Największą ciekawostką jest fakt, że orzechów brazylijskich nie da się uprawiać na skalę plantacyjną. Rosną wyłącznie w dzikich lasach Amazonii — w Brazylii, Boliwii i Peru. Drzewo, z którego pochodzą, potrzebuje bardzo specyficznego środowiska: obecności określonych gatunków pszczół i zwierząt takich jak aguti, które pomagają rozsiewać nasiona. Orzesznica może żyć nawet 500 lat, a pierwsze owoce wydaje dopiero po kilku dekadach. Nic dziwnego, że cena orzechów jest wyższa niż popularnych odmian, bo każdy z nich to prawdziwy dar natury.
Sprawdź również: Płytę indukcyjną myję tylko tym. Zarysowania i ślady palców to przeszłość
Choć są wartościowe i pożywne, nie należy jeść ich garściami. Orzechy brazylijskie są jednym z najbogatszych naturalnych źródeł selenu. Specjaliści zalecają, by nie przekraczać 30 g dziennie, czyli zaledwie kilku sztuk. To niewiele, ale dzięki intensywnej wartości odżywczej wystarczająco, by realnie wspierać pracę organizmu.
Zobacz też:
Regularnie kupujesz to mięso? To prosta droga do miażdżycy i zawału
Włóż to do spłuczki. Zapomnisz o kamieniu w toalecie
Od 15 lat rozkładam na Trzech Króli ten obrus. Dzięki temu jest śnieżnobiały