Sezon na grzybobranie trwa w najlepsze, a wraz z nim wraca jedno z najczęściej zadawanych pytań przez miłośników lasu. Specjaliści wyjaśniają, dlaczego sposób zbioru ma znaczenie i jak postępować, aby nie szkodzić leśnemu ekosystemowi.
Wykręcanie grzybów może lepiej chronić grzybnię
Zdaniem dr Cecylii Uklańskiej-Pusz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu najlepszym rozwiązaniem jest delikatne wykręcanie całego owocnika z podłoża. Po jego wyjęciu warto zasypać powstały otwór ściółką lub ziemią, aby ograniczyć przesychanie znajdującej się pod powierzchnią grzybni. Ekspertka podkreśla również, że wyjęcie całego grzyba ułatwia prawidłowe rozpoznanie gatunku. To szczególnie ważne w przypadku podobnych do siebie grzybów jadalnych i trujących.
Sprawdź również: Te grzyby są najlepsze do suszenia. Będziesz z nich korzystać przez całą zimę
Dlaczego wycinanie może nie być najlepszym wyborem?
Choć wielu grzybiarzy od lat korzysta z nożyka, pozostawiony w ziemi fragment trzonu może stać się miejscem rozwoju mikroskopijnych grzybów chorobotwórczych. Według ekspertów w dłuższej perspektywie może to negatywnie wpływać na kondycję grzybni i liczebność owocników. Jeżeli odcinamy zabrudzoną końcówkę trzonu, nie trzeba jej zabierać z lasu. Można pozostawić ją na ściółce, gdzie zostanie naturalnie rozłożona przez organizmy żyjące w lesie.
Podczas grzybobrania najważniejsze jest bezpieczeństwo
Eksperci przypominają, że w polskich lasach występuje około 200 gatunków grzybów trujących, a część z nich może być śmiertelnie niebezpieczna. Dlatego do koszyka powinny trafiać wyłącznie grzyby, które potrafimy bez wątpliwości rozpoznać. Jeżeli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości, warto skorzystać z atlasu grzybów lub udać się do stacji sanitarno-epidemiologicznej, gdzie dyżurują grzyboznawcy i klasyfikatorzy grzybów. Dzięki temu grzybobranie pozostanie nie tylko udane, ale przede wszystkim bezpieczne


