Spis treści:
- Pielęgnacja truskawek nie kończy się po zbiorach
- Dlaczego warto zadbać o truskawki pod koniec sezonu?
Pielęgnacja truskawek nie kończy się po zbiorach
U mnie zbiory truskawek kończą się zwykle w lipcu, choć późniejsze odmiany potrafią owocować jeszcze w sierpniu. To jednak nie jest moment, w którym zostawiam grządkę samą sobie. Po owocowaniu usuwam stare liście, pilnuję wilgotności podłoża i daję roślinom czas na odbudowę, bo właśnie wtedy przygotowują się do kolejnego sezonu.
We wrześniu regularnie sięgam po popiół drzewny, ale tylko taki ze spalania czystego, niemalowanego i nieimpregnowanego drewna. Rozsypuję go oszczędnie, bo dostarcza przede wszystkim potasu i wapnia, a przy tym nie zawiera azotu, który jesienią nie jest szczególnie potrzebny. Potas wspiera gospodarkę wodną roślin i pomaga im wejść w okres chłodów w lepszej kondycji.
Nie przesadzam jednak z ilością, ponieważ popiół podnosi pH gleby, a truskawki najlepiej czują się w lekko kwaśnym podłożu, mniej więcej przy pH 6,0-6,5. Przy kwaśnej ziemi i niewielkiej zawartości potasu stosuję orientacyjnie około 50-70 g popiołu na 1 m², rozsypując go cienką warstwą między krzaczkami i delikatnie mieszając z glebą. Jesienią unikam za to mocnego nawożenia azotem, bo pobudza on rozwój nowych liści i pędów w czasie, gdy rośliny powinny już stopniowo przygotowywać się do zimy.
Dlaczego warto zadbać o truskawki pod koniec sezonu?
Truskawki traktuję jak rośliny wieloletnie, dlatego po zbiorach nie zostawiam ich bez opieki aż do wiosny. Dobrze utrzymane krzaczki mogą owocować przez około 3-4 lata, choć z czasem plon zwykle słabnie, a owoce stają się drobniejsze. Starsze rośliny stopniowo zastępuję młodymi sadzonkami z rozłogów, dzięki czemu zagon pozostaje w lepszej kondycji i nie traci wydajności.
Nie wszystkie truskawki kończą sezon w tym samym czasie. Odmiany powtarzające potrafią kwitnąć i owocować jeszcze pod koniec lata, a nawet jesienią, dlatego ich pielęgnację dostosowuję do tego, czy nadal zawiązują owoce. Niezależnie od odmiany usuwam chwasty, chore liście i nadmiar rozłogów oraz pilnuję, żeby ziemia nie przesychała, bo właśnie wtedy rośliny odbudowują liście i tworzą pąki, z których rozwinie się przyszłoroczny plon.
Przed zimą skupiam się też na porządkowaniu zagonu i zapewnieniu truskawkom dobrych warunków do przezimowania. Nie przykrywam ich jednak zbyt wcześnie - we wrześniu krzaczki powinny stopniowo przyzwyczajać się do niższych temperatur. Słomę albo agrowłókninę wykładam dopiero wtedy, gdy pojawia się ryzyko silniejszych przymrozków.








