Ogrodnicy robią to teraz. Dzięki temu trawy są gęste i bujnie rosną
Najwyższa pora zabrać się za pierwsze prace ogrodowe, aby dobrze przygotować się na nadchodzący sezon. Przegapienie pewnych terminów i czynności może nas sporo kosztować. Szczególnie dotyczy to traw ozdobnych, które po trudnych, zimowych miesiącach wymagają odpowiedniej troski, by mogły się zdrowo i bujnie rozwinąć wraz z nadejściem wiosny.
Nim ogród w pełni obudzi się do życia po zimie, wymaga wykonania pewnych zabiegów pielęgnacyjnych, które zadecydują o tym, jak będzie się prezentować w nadchodzącym sezonie. Teraz jest idealny moment, aby zająć się trawami ozdobnymi. To wręcz niezbędne, by odzyskały wigor i zdobiły rabaty aż do późnej jesieni. Kluczowym zabiegiem jest ich odpowiednie przycięcie.
Trawy ozdobne to łatwe w uprawie, a zarazem niezwykle efektowne rośliny ogrodowe. Szeroki wybór gatunków sprawia, że z ich udziałem można tworzyć rozmaite kompozycje. Aby tak jednak było, przed rozpoczęciem sezonu należy odpowiednio o nie zadbać. Koniecznie należy dopilnować terminu przycinania, gdyż to właśnie ten zabieg ma przygotować te rośliny do nowego sezonu.
Przycinanie umożliwia swobodny rozwój nowych pędów, zapobiega gniciu młodych źdźbeł pod warstwą suchych liści, ogranicza ryzyko chorób grzybowych oraz pobudza roślinę do bujniejszego wzrostu. Dodatkowo poprawia estetykę kęp, które po zimie często są zeschnięte i mało dekoracyjne.
Cięcie działa jak “reset" dla rośliny, pozwalając jej na odrodzenie wraz z nadejściem wiosny. Dzięki temu trawy szybciej się zazieleniają i osiągają pełnię swojej dekoracyjności. Po zimie to zazwyczaj suche źdźbła, którymi należy odpowiednio szybko się zająć, by nie zaprzepaścić szansy na bujne trawy.
Zobacz także: Nim przyjdzie wiosna, podlewam tym tuje. Są silne i zdrowe cały rok
Okno czasowe na przycięcie traw ozdobnych jest stosunkowo krótkie. Zbyt późne wykonanie zabiegu może skutkować słabszym wzrostem i mniejszą bujnością w sezonie. Termin zależy przede wszystkim od warunków pogodowych oraz gatunku rośliny.
Najważniejsze, by zrobić to wczesną wiosną, najlepiej na przełomie lutego i marca, gdy nie ma już silnych mrozów i jednocześnie nie widać jeszcze intensywnego wzrostu nowych pędów. Zrobienie tego w odpowiednim terminie jest więc kluczowe, by nie uszkodzić młodych pędów, a jednocześnie uniknąć ryzyka przemarznięcia.
W przypadku takich gatunków jak Cortaderia (trawa pampasowa) oraz Miscanthus (miskanty) najlepszy termin przypada na koniec lutego lub początek marca, gdyż rośliny te źle znoszą spóźnione cięcie. Pennisetum (rozplenice) można bezpiecznie przycinać w marcu, natomiast Carex (turzyce) najlepiej ciąć nieco później - na przełomie marca i kwietnia.
Może cię zainteresować: Zawsze sadzę obok ogórków. Takich plonów nie ma nikt w okolicy
Przycinanie traw ozdobnych nie jest trudne, ale wymaga trzymania się pewnych zasad. Przede wszystkim kluczowe jest używanie ostrych narzędzi - sekatora, nożyc ogrodowych lub elektrycznych nożyc do żywopłotu. W ten sposób cięcie będzie przeprowadzone bezpiecznie i tak, jak należy.
Pracę ułatwi związanie kępy sznurkiem. Zapobiegnie to rozsypaniu się suchych liści i pozwoli dokładnie wyciąć uschnięte źdźbła. Najlepiej ciąć na wysokości 10-20 cm nad ziemią, ale zależne jest to od gatunku. Niektóre z nich wymagają pozostawienia nieco dłuższych źdźbeł.
Zobacz też:
Mszyce nie zbliżą się do kopru i sałaty. Wystarczy, że spryskasz je tym
Ma spektakularne liście i nie wymaga słońca. Idealna do zaciemnionego mieszkania
Rozcieńczam i spryskuję tym storczyka. Dzięki temu w końcu wypuszcza kwiaty