Nawożenie marchwi wiosną musi być przemyślane, bo ta roślina nie lubi przesadnej troski. Zbyt duża dawka azotu może sprawić, że zamiast dorodnych korzeni pojawi się bujna natka, a marchewki będą rozwidlone i mniej smaczne.
Nie znaczy to jednak, że grządka ma zostać bez wsparcia. Marchew będzie wdzięczna za odżywki bogate w potas, który wzmacnia korzenie, poprawia ich jędrność i smak. Czym nawozić marchew w maju, żeby była duża i słodka jak cukierki? Znajomy ogrodnik zdradził mi, czym warto ją podlewać.
Jak uprawiać marchew? Bez tych podstaw odżywki na niewiele się zdadzą
Zanim zaczniesz stosować nawozy do marchwi, zadbaj o podstawy, bo bez tego na niewiele się zdadzą. To warzywo najlepiej rośnie w glebie lekkiej, przepuszczalnej i głęboko spulchnionej. Nie sadź jej w zbitej ziemi, bo korzenie będą miały problem z prawidłowym wzrostem, mogą się rozwidlać albo zostaną krótkie.
Popularnym błędem, o którym wspomniał mi znajomy ogrodnik, jest zasilanie gleby pod marchew świeżym obornikiem. Wiele osób to robi, ale przez to korzenie rosną nierówno i stają się "włochate".
Najważniejszym zabiegiem pielęgnacyjnym, którego potrzebuje marchew, jest podlewanie, które musi być regularne. Zwłaszcza w okresie upałów, bo ta roślina bardzo źle znosi długotrwałą suszę, a gdy zostanie niespodziewanie podlana, po gwałtownym pobraniu wody może doznać "szoku" i cała popękać.
Czym nawozić marchew w maju? Znajomy ogrodnik używa gnojówki z żywokostu
Jednym z najlepszych naturalnych nawozów do marchwi w maju jest gnojówka z żywokostu. To odżywka ceniona przez większość ogrodników m.in. dlatego, że zawiera dużo potasu, którego o tej porze roku marchew potrzebuje do budowania zdrowych i jędrnych korzeni.
Potas pomaga marchwi lepiej gospodarować wodą, wzmacnia jej odporność na przesuszenie i wspiera transport cukrów do korzeni. To wszystko sprawia, że marchew po odżywce z żywokostu staje się słodsza, bardziej chrupiąca i smaczniejsza.
Do przygotowania gnojówki potrzebujesz świeżych liści żywokostu. Rozdrobnij je, wrzuć do wiadra i zalej wodą. Postaw zbiornik w ustronnym miejscu, bo może nieprzyjemnie pachnieć.
Po 2 tygodniach domowy nawóz do marchwi będzie gotowy do użycia po rozcieńczeniu z wodą w proporcji 1:10. Uważaj jednak, aby podlewając marchew gnojówką z żywokostu nie zalać jej liści. Możesz stosować odżywkę co 2-3 tygodnie.
Popiół drzewny pod marchewkę też poprawia plony. Korzenie są większe i słodsze
Innym naturalnym nawozem, którym możesz wesprzeć uprawę marchwi, jest popiół drzewny, który dostarcza jej wapnia i potasu a także niewielkich ilości fosforu. To przekłada się na silniejsze korzenie i bardziej jędrne warzywa, które lepiej smakują.
Pamiętaj jednak, że do nawożenia marchwi nadaje się tylko popiół z czystego, niemalowanego i nieimpregnowanego drewna. Nie wolno używać popiołu z węgla, brykietu z dodatkami, lakierowanych desek ani kolorowych gazet.
Popiół wystarczy rozsypać cienką warstwę na grządce, mniej więcej garść na metr kwadratowy, a później delikatnie wymieszać go z wierzchnią warstwą ziemi i podlać. Popiół drzewny ma jednak zasadowy odczyn, dlatego na niedawno wapnowanej glebie lepiej go nie stosować. Jedno nawożenie popiołem drzewnym w maju powinno wystarczyć.


