Nie każde jabłko zachowuje się tak samo podczas gotowania. Jedne szybko się rozpadają i tworzą aksamitną masę, inne pozostają jędrne i wymagają znacznie dłuższej obróbki. Na przecier najlepiej wybierać owoce aromatyczne, lekko kwaskowate i takie, które dobrze miękną pod wpływem ciepła. Podpowiadamy, na jakie odmiany jabłek postawić.
Jakie jabłka wybrać na przecier? Te odmiany są najlepsze
Do przygotowania przecieru najlepiej sprawdzają się odmiany, które szybko miękną podczas gotowania i mają wyrazisty smak.
Dobrym wyborem są między innymi antonówka, szara reneta, papierówka, malinówka oraz ligol. Każda z nich daje nieco inny efekt, dlatego można dopasować owoce do własnych upodobań.
Antonówka jest mocno kwaskowata i bardzo aromatyczna. Po ugotowaniu szybko się rozpada, dlatego świetnie nadaje się do masy jabłkowej do szarlotki. Szara reneta również ma wyrazisty smak i dobrze sprawdza się w wypiekach. Natomiast, jeśli zależy nam na delikatniejszym, bardziej słodkim przecierze, można sięgnąć po papierówkę.
Dobrym rozwiązaniem jest także łączenie kilku odmian. Kwaśniejsze jabłka warto zestawić ze słodszymi, dzięki czemu przecier będzie bardziej zrównoważony.
Co ważne, do domowego przecieru nie trzeba dodawać dużej ilości cukru, ponieważ gdy owoce są dojrzałe i aromatyczne, ich naturalna słodycz często w zupełności wystarczy.
Czytaj również: Zamiast klusek śląskich robię danie z przepisu babci. Każdy prosi o dokładkę
Jak robić przeciery z jabłek, żeby wyszły idealne? Tych błędów nie popełniaj
Przygotowanie przecieru nie jest skomplikowane, ale kilka szczegółów może zdecydować o jego smaku i konsystencji. Najpierw jabłka należy dokładnie umyć, obrać i usunąć gniazda nasienne. Następnie trzeba pokroić je na mniejsze kawałki. Im drobniejsze będą kawałki, tym szybciej owoce się rozpadną.
Jednym z częstych błędów jest dodawanie zbyt dużej ilości wody. Jabłka podczas gotowania same puszczają sok, dlatego na początku wystarczy naprawdę niewielka ilość płynu. W przypadku, gdy dodamy go za dużo, przecier może wyjść wodnisty. W dodatku warto gotować owoce na małym ogniu i od czasu do czasu je zamieszać.
Nie powinniśmy również przesadzać z cukrem. Najpierw dobrze jest spróbować ugotowanych jabłek, a dopiero później zdecydować, czy potrzebują dosłodzenia. Do smaku można dodać odrobinę cynamonu, wanilii lub soku z cytryny.
Kolejnym błędem jest zbyt długie gotowanie. Jabłka powinny zmięknąć i połączyć się w jednolitą masę, ale wielogodzinne podgrzewanie nie jest potrzebne.


