Mimo że inflacja w Polsce zaczęła trochę hamować, to nadal pieniądze w portfelach Polaków topią się jak lodowce. Sytuację zauważyła IKEA i postanowiła działać. Sprawdź, jak szwedzka sieć sklepów z meblami chce pomóc Polakom.
IKEA walczy z inflacją lepiej niż rząd?
Szalejąca inflacja niezwykle "skutecznie" pustoszy portfele Polaków. Oczywiście w konsekwencji ma to wpływ na mniejsze zarobki wielu przedsiębiorstw — od sklepów osiedlowych po międzynarodowe korporacje. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż mając mniej pieniędzy do rozdysponowania, musimy najpierw zadbać o najważniejsze potrzeby, a dopiero w dalszej kolejności myśleć o tym, czego nie potrzebujemy do przeżycia. Tę przykrą zależność zauważyła IKEA i postanowiła przeznaczyć 130 milionów złotych na... obniżkę cen swoich najpopularniejszych produktów. Dość nieoczekiwane wyjście naprzeciw oczekiwaniom konsumentów.
Sprawdź również: Zwrot pieniędzy za prąd. Kto może na niego liczyć?
"Portfele Polaków stają się coraz cieńsze", więc IKEA obniża ceny setki produktów
Szwedzka marka chce, by Polacy nadal mogli prowadzić lepiej pomyślane życie w domu, mimo mniejszej ilości pieniędzy, jaką dysponują. To właśnie z tego względu firma obniżyła ceny w trzech grupach produktowych, by były one przystępne nawet w czasach, gdy wiele osób ma problemy finansowe.
Jesteśmy świadomi wyzwań ekonomicznych, z którymi obecnie wszyscy się mierzą. Inflacja, wzrost kosztów utrzymania, stopy procentowe... Niestety nasze portfele stają się coraz cieńsze. (...) We wrześniu br. wraz z nowym sezonem, podjęliśmy odważny krok i zainwestowaliśmy 130 mln zł, aby obniżyć ceny ponad 500 produktów
Wśród 500 produktów objętych obniżką znajdują się przede wszystkim najchętniej wybierane przez klientów pozycje, które produkowane są w Polsce. Właśnie redukcja kosztów operacyjnych, a także poprawieniu efektywności.


