Tegoroczna majówka upływa pod znakiem ostrożności finansowej. Decyzje o odpoczynku coraz częściej podyktowane są nie tylko czasem, ale przede wszystkim budżetem.
Coraz mniej wyjazdów na majówkę
Majówka 2026 nie będzie tak wyjazdowa jak w poprzednich latach. Z badań wynika, że aż 43 proc. Polaków planuje spędzić ten czas w domu lub najbliższej okolicy. Krótszy układ dni wolnych sprawia, że wielu rezygnuje z dalszych podróży, które wymagają większego zaangażowania finansowego i logistycznego. Tylko co czwarty badany rozważa nocleg poza domem - najczęściej w górach lub nad jeziorem. Wyjazdy nad morze i zagraniczne podróże schodzą na dalszy plan.
Sprawdź również: Tyle na komunię dają dziadkowie. Ile powinni przygotować chrzestni?
Decyzje odkładane na ostatnią chwilę
Ciekawym trendem jest brak konkretnych planów. Aż 31 proc. osób przyznaje, że jeszcze nie wie, jak spędzi majówkę. W praktyce oznacza to spontaniczne decyzje, uzależnione m.in. od pogody, nastroju czy dostępnych środków. Wśród osób, które mają już plany, dominują proste formy odpoczynku - spotkania z rodziną, grille ze znajomymi czy aktywność na świeżym powietrzu, jak rower i spacery.
Pieniądze kluczowym czynnikiem
Najważniejszym powodem zmiany podejścia są finanse. Polacy coraz dokładniej liczą wydatki, a majówka nie jest wyjątkiem. Z badań wynika, że:
- ponad 20 proc. nie planuje żadnych dodatkowych wydatków,
- 36 proc. chce zmieścić się w budżecie do 500 zł,
- tylko niewielki odsetek deklaruje wydatki powyżej 1000 zł.
Co więcej, 27 proc. osób wskazuje brak pieniędzy jako główny powód rezygnacji z wypoczynku. Dla części respondentów ważniejsze jest też zachowanie dni urlopowych na wakacje.
Jednak nie każdy traktuje majówkę jako czas relaksu. Aż 23 proc. Polaków deklaruje, że w ogóle nie zamierza odpoczywać. Powody są różne - od obowiązków zawodowych po domowe zaległości, takie jak remonty czy porządki. Co dziesiąty badany twierdzi nawet, że nie potrzebuje wypoczynku w tym okresie.


