Reklama
Reklama

Tyle można zarobić na zbieraniu truskawek. Chętnych nie ma wielu

Nadchodzący sezon na polskie truskawki cieszy konsumentów, ale dla producentów to wyzwanie. W 2024 roku, pomimo znacznego wzrostu produkcji i przewidywanych cen 8-9 zł za kilogram, brak pracowników sezonowych staje się poważnym problemem w branży. W odpowiedzi plantatorzy podnoszą stawki godzinowe do rekordowych poziomów, aby przyciągnąć niezbędną siłę roboczą. Mimo to istnieje ryzyko, że niezebrane owoce pozostaną na krzakach, co może zaszkodzić producentom i zmniejszyć dostępność truskawek na rynku.

Zbiór truskawek: ile można zarobić?

Zbiór truskawek w Polsce stał się jednym z bardziej dochodowych zajęć sezonowych, przyciągając pracowników zarówno z kraju, jak i z zagranicy. W obliczu rosnącej produkcji i sprzyjającej pogody plantatorzy oferują wyższe stawki, aby zaradzić brakom w sile roboczej. W 2024 roku stawka godzinowa za zbieranie truskawek może sięgnąć nawet 25-30 zł netto, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu z poprzednimi latami, kiedy to maksymalna stawka wynosiła około 20 zł netto za godzinę. Co więcej, plantacje zapewniają zakwaterowanie, co jest szczególnie atrakcyjne dla pracowników przyjeżdżających z odległych regionów Polski czy nawet z zagranicy.

W odpowiedzi na problem niedoboru pracowników niektórzy przedsiębiorcy rozważają nowe strategie, takie jak zatrudnianie sezonowców z Indii. Cezary Sygocki, właściciel agencji pracy CZARSTON, podkreśla w rozmowie z portalem sad24.pl, że takie rozwiązania są konieczne, aby nie dopuścić do sytuacji, w której znaczna część plonów pozostanie niezebrana. Efektywne zbiory są kluczowe, ponieważ nawet do 40% owoców może pozostać na krzakach, jeżeli nie uda się skompletować odpowiedniej liczby pracowników.

Przeczytaj też: W Polsce brakuje pracowników. Przedstawiciele tych zawodów są najbardziej poszukiwani. Jesteś na liście?

Dzienna stawka na plantacjach może oscylować w granicach 300-350 zł, co przekłada się na atrakcyjne zarobki miesięczne. Tak wysokie wynagrodzenia stają się coraz bardziej powszechne, szczególnie w okresie szczytowego zapotrzebowania na pracę w czerwcu. To pokazuje, jak bardzo sektor rolny jest zależny od efektywnej siły roboczej i jak wielkie wyzwania stoją przed producentami w obliczu demograficznych zmian na rynku pracy.

Dlaczego brakuje pracowników sezonowych do zbioru truskawek?

Brak pracowników sezonowych do zbioru truskawek w Polsce jest problemem, który narasta z roku na rok, a jedną z głównych przyczyn jest zmiana przepisów na Ukrainie. Obniżenie wieku poborowego z 27 do 25 lat sprawiło, że młodzi Ukraińcy, którzy stanowili znaczną część siły roboczej na polskich plantacjach, nie mogą teraz opuścić swojego kraju. W rezultacie plantatorzy są zmuszeni polegać na coraz mniej licznej grupie pracowników - głównie nastolatkach oraz osobach powyżej 60. roku życia. Ta sytuacja nie tylko podnosi koszty związane z rekrutacją i szkoleniem nowych pracowników, ale również zwiększa ryzyko, że nie wszystkie owoce zostaną zebrane na czas.

Przeczytaj też: Aż 35 dni urlopu w 2024 r. Ważne zmiany dla wszystkich pracowników

Kolejnym czynnikiem wpływającym na brak chętnych do pracy na polskich plantacjach truskawek są wzrastające koszty utrzymania oraz lepsze możliwości zarobkowe w innych sektorach (minimalna stawka godzinowa od 2024 wynosi 28,10 zł brutto). Pracownicy sezonowi, którzy wcześniej przyjeżdżali do Polski w poszukiwaniu pracy, coraz częściej decydują się na oferty z wyższymi stawkami w budownictwie czy logistyce, które oferują bardziej stabilne warunki zatrudnienia i lepsze perspektywy długoterminowe. Dla wielu młodych ludzi praca fizyczna w rolnictwie, mimo podniesionych stawek, nie jest już atrakcyjna.

Co więcej, skomplikowane przepisy migracyjne i biurokratyczne procedury związane z legalizacją zatrudnienia obcokrajowców w Polsce stanowią kolejną barierę. Proces uzyskania niezbędnych dokumentów jest czasochłonny i kosztowny, co odstrasza potencjalnych pracowników sezonowych z innych krajów. Tymczasem polscy plantatorzy i sadownicy z niecierpliwością oczekują na zmiany, które ułatwią proces zatrudniania pracowników z zagranicy, pozwalając na skuteczniejsze wykorzystanie sezonowych szczytów zbiorów.

Zobacz też:

Tyle dziś zapłacimy za truskawki. Ekspert wyjaśnia, czy ceny w końcu spadną

​Ostatni dzwonek, by dostać 5 tys. zł na dom jednorodzinny. Za miesiąc koniec zbierania wniosków

​Nawet trzykrotny wzrost opłat za czynsz. Kto będzie musiał płacić więcej?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: pieniądze | zarobki