Kto może ubiegać się o ekwiwalent urlopowy?
Ekwiwalent za urlop przysługuje każdemu pracownikowi, który zakończył pracę u pracodawcy, a w danym roku kalendarzowym nie wykorzystał pełnej puli urlopu wypoczynkowego. Takie prawo przysługuje pracownikowi na mocy art. 171 Kodeksu pracy. Najważniejsza w tym przypadku jest ilość niewykorzystanych przez pracownika dni urlopowych w dniu ustania stosunku pracy, czyli w dacie końcowej oznaczonej w umowie o pracę.
Sprawdź również: Od 1 marca wchodzi w życie duża zmiana. Wielu Polaków nie będzie musiało czekać w kolejkach do lekarza
Współczynnik ekwiwalentu w 2024 roku — ile wynosi?
Do ustalenia wysokości ekwiwalentu za urlop, konieczne jest określenie współczynnika ekwiwalentu urlopowego w danym roku kalendarzowym. Polega to na odjęciu od liczby dni w roku dni wolnych od pracy oraz świąt i podzielenie różnicy przez liczbę miesięcy. W 2024 roku jest 366 dni, w tym 52 dni wolne od pracy, 52 niedziele oraz 11 świąt. Po odjęciu ich sumy (115 dni) od liczby dni w roku otrzymujemy wynik 251. Podzielony przez 12 daje liczbę 20,92, czyli współczynnik ekwiwalentu urlopowego w 2024 roku. Jest to ekwiwalent za pełen wymiar czasu pracy, jednak ostateczną kwotę, jaką otrzyma pracownik, oblicza się na podstawie jego zarobków.
Czy pracodawca musi wypłacić ekwiwalent za urlop?
Pracodawca nie ma żadnych narzędzi ani podstaw prawnych, które umożliwiałyby mu niewypłacenie ekwiwalentu urlopowego. Co więcej, nie ma także przepisów, które pozwalałyby pracodawcy na zmuszenie pracownika do wykorzystania przysługującego mu urlopu. Takie działania pracodawcy (poza kilkom szczególnymi wyjątkami) jest prawnie zakazane. Oznacza to, że pracownik przed zakończeniem umowy, nie może być zmuszony do wykorzystania zaległego urlopu.


