Reklama
Reklama

​Nawyki finansowe, które rujnują nasz budżet. Pozbądź się ich, a portfel ci podziękuje

W trudnych czasach coraz więcej ludzi zaczyna się zastanawiać nad oszczędzaniem pieniędzy. Można to zrobić na wiele sposobów, np. poprzez uzyskanie podwyżki wynagrodzenia. Z drugiej strony warto przeanalizować wydatki naszego gospodarstwa domowego. Sprawdź, jak zmienić nawyki finansowe, by nie rujnowały budżetu.

Wysoka inflacja, ogromne podwyżki cen energii elektrycznej, opłat za śmieci czy też niestabilne ceny paliw wpływają na to, że w naszych portfelach z miesiąca na miesiąc zostaje coraz mniej pieniędzy. Na szczęście można to zmienić.

Czy Polacy potrafią oszczędzać?

Oszczędności statystycznego Polaka w 2022 roku to około 36 tys. złotych. Jak to bywa ze średnią, nie jest ona do końca miarodajna. Przede wszystkim dlatego, że nie ujmuje 20 proc. Polaków, którzy w ogóle nie oszczędzają. Co miesiąc środki finansowe odkłada jedynie (lub aż) 33 proc. rodaków. Jak w takim razie poprawić budżety naszych gospodarstw domowych? Przede wszystkim należy zmienić nawyki.

Problem nr 1: Brak analizy wydatków domowych

Pierwszy krok do oszczędzania to analiza tego, co wydajemy. Z pozoru wydaje się to banalne, jednak gdy rozpiszemy szczegółowo, na co wydaliśmy w danym miesiącu pieniądze, może się okazać, że wiele z tych wydatków było po prostu niepotrzebnych. To właśnie "dzięki nim" w domowych finansach tworzy się tzw. czarna dziura, która pożera nasze pieniądze.

Sprawdź również: Tyle wynosi emerytura zakonnic. Kwota nie pozostawia złudzeń

Problem nr 2: Brak budżetu domowego

Budżet to podstawa do efektywnego wydawania pieniędzy. W takim samym stopniu powinny go tworzyć państwa, przedsiębiorstwa, jak i gospodarstwa domowe. Gdy skrupulatnie stworzymy budżet domowy na podstawie wcześniejszej analizy wydatków, będziemy mogli planować wydatki i oszczędzać pieniądze, a także przygotować się na ewentualne nieregularne koszty.

Problem nr 3: Ignorowania drobnych wydatków

Ten składnik analizy wydatków domowych jest przez wiele osób pomijany, a to poważny błąd. Szczególnie gdy nawet puszka gazowanego napoju czy mała paczka chipsów kosztują znacznie więcej, niż 2 złote. W skali miesiąca te wydatki mogą się okazać naprawdę spore, a nawet być warte tyle, co jedne zakupy spożywcze. Warto to dokładnie śledzić przez cały miesiąc.

Problem nr 4: Nieprzemyślane decyzje

Zakupy, zarówno spożywcze, jak i każde inne, daje nam uczucie szczęścia. Niestety jest to stan krótkotrwały. W przeciwieństwie do strat, jakie dotykają naszego portfela. Nieprzemyślane i zbyt szybkie decyzje zakupowe mogą doprowadzić do ruiny każdy budżet domowy, nawet ten niezwykle dobrze przemyślany. Warto o tym pamiętać, gdy następnym razem będziemy chcieli kupić coś, czego nie do końca potrzebujemy.

Sprawdź również: Na zbieraniu kasztanów też można zarobić. Tyle dostaniesz za kilogram

Problem nr 5: Marnowanie jedzenia

Zakupy spożywcze to jedna z większych części domowego budżetu. Tym bardziej szkoda jest, gdy wyrzucamy pieniądze do śmietnika, a tak właśnie się dzieje, gdy nie przypilnujemy terminów przydatności do spożycia. Z zepsutej żywności już nic nie ugotujemy, a po jej spożyciu możemy się nabawić jedynie problemów żołądkowych.

Problem nr 6: Brak nawyku oszczędzania

Twierdzisz, że nie dasz rady oszczędzać? To jeden z większych mitów, jaki istnieje. Odkładać można nawet małe kwoty rzędu 10-20 złotych miesięcznie, chodzi przede wszystkim o zbudowanie nawyków. Jeśli do tej pory gospodarstwo domowe nie było w stanie odłożyć w miesiącu nawet kilku złotych, to nagle nie odłoży tysiąca. Trzeba jednak pamiętać, że w tym przypadku droga jest równie ważna, co cel.

Problem nr 7: Kredytowanie zachcianek

Kredyt, zakup na raty, odroczona płatność... te wszystkie instrumenty finansowe atakują nas w większości sklepów. I idealnie wpasowują się do szybkiego życia, jakie prowadzimy. Chcemy mieć wszystko tu i teraz. Niestety wizja kredytowania telewizora, telefonu, czy innego sprzętu może być kusząca, ale majaczące na horyzoncie widmo długów powinno nas skutecznie odstraszać.

Zacznij już dziś, by jutro mieć więcej pieniędzy

Każdy, kto podejdzie do tematu oszczędzania, jak do sprintu, przegra już na starcie. To jest maraton i trzeba odpowiednio rozłożyć siły, by dobiec do mety. Metafora rozłożenia sił wiąże się właśnie z tym, że zaczynamy od małych kwot i budowania nawyków, a następnie wykorzystujemy różne narzędzia do zwiększania oszczędności. Jeśli dziś zajmiesz się budowaniem swojego budżetu domowego, jutro będzie mieć więcej pieniędzy i bezpieczniejszą przyszłość.

Zobacz też:

Tyle dziś zapłacimy za truskawki. Ekspert wyjaśnia, czy ceny w końcu spadną

​Ostatni dzwonek, by dostać 5 tys. zł na dom jednorodzinny. Za miesiąc koniec zbierania wniosków

​Nawet trzykrotny wzrost opłat za czynsz. Kto będzie musiał płacić więcej?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: pieniądze