Reklama
Reklama

Rekiny w Bałtyku mają trzy metry i wagę 200 kg. Czy są niebezpieczne?

W Morzu Bałtyckim żyją rekiny. Te pływające drapieżniki kojarzą się nam przede wszystkim z oceanami, będącymi dla większości z nich optymalnym środowiskiem do życia. Niektóre z nich występować mogą jednak również w innych wodach. I to nawet tak słabo zasolonych jak Bałtyk, który zamieszkują aż trzy gatunki rekinów.

Za najgroźniejsze rekiny świata uznawane są żarłacze białe oraz żarłacze tygrysie, których na całe szczęście nie mamy szans spotkać w Bałtyku. W naszym rodzimym akwenie panuje bowiem dla nich zbyt niskie zasolenie.

Nie oznacza to jednak, że w Morzu Bałtyckim wcale nie ma rekinów. Niektórych zdziwić może fakt, że są i to nawet trzy gatunki. Dwa z nich nie powalają rozmiarem, za to trzeci może osiągnąć nawet trzy metry długości. 

Rekiny w Morzu Bałtyckim to nie żart. W Polsce jednak się na nie natniemy

Rekiny w Morzu Bałtyckim naprawdę występują, jednak raczej nikłe są szanse, by zaczęły podpływać do polskiego wybrzeża... Nie musimy więc obawiać się ich ataku podczas wakacji w Darłowie, Kołobrzegu czy Gdańsku. 

Rekiny zamieszkujące Bałtyk spotykane są one zwłaszcza na północy, w okolicach cieśnin duńskich. A wynika to z tego, że w tamtejszych wodach jest naturalnie wyższe zasolenie (powyżej 20 promili). 

Może cię zainteresować: Największy pająk w Polsce grasuje w pobliżu kąpielisk. Jego ukąszenie może być bolesne

Rekiny w Bałtyku mają nawet trzy metry długości. Jakie gatunki można spotkać?

W Morzu Bałtyckim powszechnie spotykane są aż trzy gatunki rekinów. Pierwszym, na którego warto zwrócić uwagę, jest tzw. rekin psi (Scyliorhinus canicula), czyli drapieżna ryba o biało-szarym umaszczeniu, ciemnych plamkach i długości ciała dochodzącej do metra. 

Żyje w pobliżu dna morskiego, gdzie występuje zagęszczenie glonów. Charakterystyczne dla tego gatunku jest agresywne rozgrzebywanie dna morskiego w poszukiwania pożywienia. Jego ulubionymi przysmakami są zaś: skorupiaki, mięczaki, głowonogi oraz ryby. Rekin psi ma ostre i silne zęby.

Drugim rekinem w Bałtyku, którego nie można pominąć, jest koleń pospolity (Squalus acanthias). Ten rybi drapieżnik dorasta do 130 cm długości i pomoże ważyć 9 kilogramów. 

Żyje w ławicach, często złożonych z osobników jednej płci (samców lub samic). Obecnie znajduje się na liście gatunków chronionych z uwagi na niewielką populację, do której przyczyniło się częste poławianie na mięso. 

Czytaj również: Co zjada kleszcze? Kleszcze też mają naturalnych wrogów

Największym rekinem w Morzu Bałtyckim jest natomiast lamna śledziowa (z łac. Lamna nasus), znana także jako żarłacz śledziowy i rekin śledziowy. To prawdziwy gigant wśród bałtyckich drapieżników, który dorasta do 3 metrów długości. 

Jego waga może osiągać nawet 200 kilogramów. Dietę tej ryby stanowią przede wszystkim... śledzie. Stąd też taka, a nie inna nazwa rekina. 

Zobacz też:

Tak brzmi najdłuższe nazwisko w Polsce. Aż trudno je zapamiętać

​Banalna zagadka z trzema siódemkami. Większość internautów na niej polegnie

​Arcytrudny test na spostrzegawczość. Masz 5 sekund na odpowiedź

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zwierzęta | przyroda