Reklama
Reklama

Podstępny nawyk rujnuje związki i rodziny. Prawie każdy ma to na sumieniu

Phubbing to lekceważący nawyk, o którym niewiele się mówi, a przecież ten niebezpieczny trend randkowy popularny jest teraz u większości ludzi młodych oraz w średnim wieku. Takie zachowanie to jednak prosta droga do rozwodu, gdyż nic innego nie ochładza tak relacji dwóch osób. Wyjaśniamy więc, czym jest phubbing i dlaczego jest tak groźny.

Phubbing stwarza poważne zagrożenie dla różnego rodzaju relacji - zarówno tych przyjacielskich, jak i rodzinnych czy romantycznych. Eksperci uważają, że zjawisko to jest dziś wszechobecne wśród ludzi w młodym i średnim wieku. Niestety phubbing wiąże się z niższą satysfakcją z relacji, może prowadzić do częstszych konfliktów i zaniku intymności w związkach.

Czym jest phubbing? To najbardziej lekceważący nawyk w związkach

Phubbing to określenie, które pochodzi od angielskich słów "phone" (z ang. "telefon") i "snubbing" (z ang. "zniewaga", lekceważenie"). Pojęcie to rozumieć należy więc ignorowanie drugiej osoby poprzez korzystanie w jej towarzystwie ze smartfona. 

Jest to niezwykle irytujące zachowanie, które może przyczyniać się do rozpadu relacji międzyludzkich. Posuwając się do pubbingu, uwagę kierujemy bowiem na urządzenie elektroniczne, a nie na drugą osobę - jak być powinno. Gramy w gry, przeglądamy fora i media społecznościowe, zamiast umacniać więź ze swoim partnerem.

Jak phubbing rujnuje związki, przyjaźnie i relacje rodzinne?

Aby pokazać, jak phubbing rujnuje związki, naukowcy Suat Kılıçarslan i İzzet Parmaksı z tureckiego Nigde Omer Halisdemir University przeprowadzili badanie na 712 osobach pozostających w małżeństwach (347 kobietach oraz 365 mężczyznach). Bohaterom eksperymentu zadali szczegółowe pytania, aby określić ich poziom zadowolenia z obecnych relacji. Wnioski z eksperymentu zostały zaś opublikowane w magazynie "Computers in Human Behaviour".

Okazało się, że im wyższy poziom phubbingu w ich małżeństwie, tym niższa satysfakcja w związku. Osoby ignorowane na rzecz telefonu czuły się sfrustrowane, odrzucone, niepewne i rozczarowanie swoim partnerem. Doświadczenia psychologów z całego świata pokazują także, że ofiary phubbingu częściej rozważały zakończenie relacji, w której zostały zepchnięte na tzw. "boczny tor". 

Nie ma się czemu dziwić, skoro to właśnie uwaga jest najcenniejszym, co możemy dać od siebie drugiemu człowiekowi. Gdy jej nie dostajemy, nie zaspokajamy potrzeby przynależności, przez co czujemy się nieistotni, pogarsza się nasz nastrój i samoocena. Obawiamy się także o przyszłość, gdyż nie mamy pewności, że partner dopuszczający się w sieci phubbingu, nie robi tego, aby zbudować w sieci relację romantyczną z inni osobą

Jak radzić sobie z phubbingiem? Wcale nie trzeba się na to zgadzać

Aby nauczyć się radzić sobie z phubbingiem, najpierw trzeba sobie uświadomić, z czego wynika takie zachowanie. Komunikacja to podstawa udanej relacji, a jednak niektórzy unikają konfrontacji z drugą osobą, gdyż obawiają się trudnych rozmów np. o uczuciach. Są również ludzie, którzy chcą stale trzymać rękę "na pulsie", więc nie wyobrażają sobie chwili spędzonej bez telefonu. W takiej sytuacji cenne będzie wsparcie psychiatry lub psychoterapeuty. 

Jeżeli jest to możliwe, w związkach warto wyznaczyć granice w korzystaniu z telefonu komórkowego w czasie wspólnych aktywności. Czas spędzony tylko na randce bez smartfonów może pomóc rozniecić przygasły ogień w relacjach, na nowo odbudować zerwaną więź i poczucie bezpieczeństwa. 

Zobacz też:

Kup za grosze w aptece, by usunąć cellulit. Znikną też żylaki i obrzęki

Usuwa przebarwienia i drobne zmarszczki. Skuteczna jak retinol, a kosztuje grosze

Chcesz, by twoje dłonie wyglądały młodo? Te kolory paznokci omijaj szerokim łukiem

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: związek