Po całym dniu spędzonym w biurze skóra staje się matowa i zmęczona? Nie zawsze winne są stres czy brak snu. Coraz częściej mówi się o tzw. "efekcie biurowego powietrza", który ma związek z długotrwałym przebywaniem w klimatyzowanych pomieszczeniach.
Jak klimatyzacja wpływa na cerę?
W klimatyzowanych pomieszczeniach wilgotność powietrza często spada do 20-30 proc., podczas gdy skóra najlepiej funkcjonuje przy poziomie około 40-60 proc. W takich warunkach naskórek szybko traci wodę. W przesuszonym powietrzu nasila się tak zwana przeznaskórkowa utrata wody (TEWL), czyli proces odparowywania wilgoci z powierzchni skóry.
Pierwsze objawy bywają niepozorne. Pod koniec dnia może pojawić się uczucie ściągnięcia, pieczenie, szorstkość lub utrata naturalnego blasku. Skóra wygląda na zmęczoną, a drobne linie i zmarszczki stają się bardziej widoczne. Wrażliwa cera często reaguje zaczerwienieniem i podrażnieniem.
Co ciekawe, problem nie dotyczy wyłącznie skóry suchej. Osoby z cerą tłustą również mogą odczuwać skutki działania klimatyzacji. Gdy naskórek traci wodę, gruczoły łojowe próbują się bronić, produkując więcej sebum. Skóra zaczyna się błyszczeć, a pory stają się bardziej widoczne. Niektóre osoby mogą mieć wrażenie jednoczesnego przesuszenia i nadmiernego przetłuszczania się twarzy.
Dodatkowym problemem są częste zmiany temperatur. Przechodzenie z rozgrzanej ulicy do mocno schłodzonego biura i na odwrót nasilać reakcje skóry naczynkowej. U osób o skórze wrażliwej dochodzi do rumienienia twarzy, które może się dość długo utrzymywać.
Czytaj też: Polki oszalały na punkcie hitu z Tiktoka. Czy lampa LED rzeczywiście działa?, otwiera się w nowym oknie
Jak pomóc skórze w klimatyzowanym biurze?
Podstawą jest odpowiednie nawilżanie. Przed wyjściem do biura sięgnij po kosmetyki zawierające składniki wiążące wodę w naskórku. Należą do nich kwas hialuronowy, gliceryna czy pantenol. Samo serum może jednak nie wystarczyć. Po jego nałożeniu dobrze jest zastosować krem, który pomoże zatrzymać wilgoć w skórze.
Pomocna może być także nawilżająca mgiełka lub woda termalna stosowana w ciągu dnia. Nie zastąpi ona pielęgnacji, ale pozwoli szybko odświeżyć cerę i zmniejszyć uczucie dyskomfortu podczas wielogodzinnej pracy przy biurku.
Znaczenie ma również odpowiednie nawodnienie organizmu. Regularne picie wody wspiera utrzymanie prawidłowego poziomu nawilżenia skóry od wewnątrz. Unikaj też siedzenia bezpośrednio pod nawiewem, ponieważ zimny strumień powietrza dodatkowo nasila przesuszanie naskórka. Dobrym pomysłem jest postawienie przy biurku przenośnego nawilżacza powietrza.
Jeśli mimo stosowania kremów cera jest stale zaczerwieniona, łuszczy się lub staje się wyjątkowo wrażliwa, warto skonsultować się z dermatologiem. Długotrwałe przebywanie w bardzo suchym powietrzu może bowiem osłabiać barierę ochronną skóry i zaostrzać istniejące problemy dermatologiczne.


