Często zastanawiamy się, czy mężczyzna jest nimi zainteresowany. Chciałybyśmy usłyszeć to od niego wprost, dlatego zamiast zrobić pierwszy krok, w nieskończoność czekamy, aż kolega zaprosi nas na randkę.
To błąd, bo niektórzy panowie nie lubią mówić o tym, co czują. W obawie przed odrzuceniem okazują więc swoją sympatię poprzez czyny. Po czym poznać, że wpadłyśmy w oko koledze z pracy lub uczelni? Wbrew pozorom, wcale nie tak trudno rozpoznać zakochanego mężczyznę.
Często na nas patrzy
Pisarka Ludwika Godlewska w okresie pozytywizmu mawiała, że "Miłość wchodzi mężczyźnie przez oczy, a kobiecie przez uszy". I miała rację, bo choć to charakter jest najważniejszy, każdy mężczyzna w mniejszym lub większym stopniu zwraca uwagę na wygląd fizyczny. Gusta są różne, ale panowie są wzrokowcami. Dlatego, gdy podobamy się koledze, ten na pewno będzie na nas zerkać - wprost lub ukradkiem.
Możliwe, że przyłapany na wpatrywaniu się w naszą twarz lub sylwetkę, a wtedy speszony odwróci wzrok, albo spróbuje się wytłumaczyć tym, że np. mamy coś na włosach. Zdarzają się i takie sytuacje. Jednak, gdy mężczyzna wpatruje się w nas regularnie, na pewno nie jest to przypadek.

Szuka okazji do rozmów i spotkań
Mężczyźni chcą przebywać w towarzystwie kobiet, które po prostu im się podobają. Szukają okazji do rozmów i spotkań. Nie muszą być to głębokie konwersacje, ale np. częste small talki na uczelni, żarty w biurowej kuchni albo siedzenie obok nas podczas na comiesięcznej imprezie firmowej.
Jeżeli regularnie widujemy naszego kolegę na korytarzu w pracy pomimo tego, że pracuje on na innym piętrze, to możliwe, że wcale nie są to przypadkowe spotkania. Być może mężczyzna szuka okazji, aby chwilę z nami porozmawiać, pożartować i w ten sposób wzbudzić naszą sympatię.
Może cię zainteresować: Podstępny nawyk rujnuje związki i rodziny. Prawie każdy ma to na sumieniu
Słucha tego, co mówimy
Powinnyśmy zwracać uwagę na to, czy podczas rozmów mężczyzna mówi wyłącznie o sobie, czy też daje nam dość do głosu i z uwagą słucha tego, co mamy do powiedzenia. Jeżeli przeważa to drugie, to mamy powody do radości. Mężczyźni zainteresowani kobietą, chcą wybadać teren, więc próbują dowiedzieć się o niej jak najwięcej.
Początkowo zadają pytania o samopoczucie i plany na weekend. W miarę tego, jak ich poznajemy, zaczynają jednak poruszać kwestie upodobań, rodziny, a nawet związków. Gdy kolega pyta nas, czy mamy chłopaka, może być to sygnał, że to on chciałby nim zostać.

Prawi komplementy i... drażni się z nami
To, że zainteresowany mężczyzna komplementuje kobietę, wydaje się nam naturalne. Łatwo rozpoznać intencje kolegi, który codziennie mówi nam, że mamy śliczną fryzurę, zachwyca się naszym ciastem i umiejętnościami tanecznymi, prezentowanymi podczas wspólnej zabawy.
Niektórzy panowie przyjmują jednak zgoła inną taktykę. Zamiast być miłym dla kobiety, która im się podoba, postanawiają drażnić się z nią tak, aby wzbudzić w niej emocje. Nie chodzi o bycie wrednym, a o drobne złośliwośc i sarkastyczne żarty z uśmiechem ze strony delikwenta, który jest nami zainteresowany.
Sprawdź: 4 związkowych jeźdźców apokalipsy. Po tym poznasz, że twój związek się rozpada
Nie stroni od kontaktu fizycznego
Jeżeli znajomy kilka razy dotknął naszej dłoni podczas wizyty w kinie lub spaceru, to na pewno nie jest to przypadek. Podobnie jak trzymanie dłoni na naszym ramieniu, poprawianie włosów, lub nachylanie się do nas, aby opowiedzieć nam zabawną historię.
W ten sposób mężczyźni chcą zbliżyć się do kobiety. Dlatego jeśli mężczyzna nie stosuje podobnych sztuczek na innych kobietach w towarzystwie, możemy być prawie pewne, że jest nami zainteresowany.

Czytaj również: Aż dwie trzecie użytkowników Tindera jest w związku. Szokujące wyniki badań


