Jesień to dla grzybiarzy czas intensywnych poszukiwań, ale nie wszystkie ciekawe okazy przypominają klasyczne borowiki czy podgrzybki. Jednym z najbardziej charakterystycznych jest siedzuń sosnowy, który potrafi osiągnąć naprawdę imponujące rozmiary.
Wygląda jak leśny kalafior
Siedzuń sosnowy (Sparassis crispa) ma bardzo nietypową budowę. Jego owocnik składa się z licznych, cienkich i pofałdowanych rozgałęzień, dlatego z daleka rzeczywiście może przypominać kalafior albo gąbkę. Młode okazy są zazwyczaj jasne - kremowe lub żółtawe. Starsze ciemnieją i stają się bardziej twarde. Grzyb może być przy tym zaskakująco duży. Pojedynczy owocnik osiąga nawet kilkadziesiąt centymetrów średnicy.
Sprawdź również: Te lasy toną w borowikach i podgrzybkach. Wysyp, jakiego dawno nie było
Gdzie szukać tego grzyba?
Nazwa nie jest przypadkowa. Siedzuń sosnowy najczęściej pojawia się w pobliżu sosen, przede wszystkim w lasach iglastych i mieszanych. Może wyrastać przy podstawie drzewa, ponieważ związany jest z jego systemem korzeniowym. Rzadziej spotyka się go przy świerkach. Sezon na ten gatunek trwa przez kilka miesięcy, a jego owocniki można spotkać od lata do późnej jesieni. Wrzesień jest więc dobrym momentem, by podczas spaceru po lesie zwrócić uwagę nie tylko na ściółkę, lecz także na podstawy drzew.
Czy siedzuń sosnowy można zbierać?
Tak. To ważna informacja, ponieważ starsi grzybiarze mogą pamiętać, że siedzuń sosnowy był kiedyś objęty ochroną. Od października 2014 roku nie jest już w Polsce gatunkiem chronionym i można go legalnie pozyskiwać. Potwierdzają to również Lasy Państwowe. Siedzuń znajduje się także w aktualnym wykazie grzybów dopuszczonych do obrotu handlowego.
Młode okazy są najlepsze do jedzenia
Siedzuń sosnowy jest grzybem jadalnym. W kuchni najlepiej sprawdzają się młode, jasne owocniki, które mają delikatniejszą strukturę. Można je smażyć, gotować lub wykorzystać jako dodatek do innych potraw. Przed przygotowaniem trzeba jednak dokładnie oczyścić grzyba. Jego charakterystyczne, liczne zakamarki łatwo zatrzymują piasek, igliwie i inne leśne zanieczyszczenia. Warto także pamiętać o podstawowej zasadzie grzybobrania: zbierajmy wyłącznie gatunki, które potrafimy bezbłędnie rozpoznać. Jeśli wygląd znalezionego okazu budzi jakiekolwiek wątpliwości, lepiej zostawić go w lesie.


