Okna po zimie myję tylko tym. Kurz schodzi w mig, a o smugach nie ma mowy
Okna po zimie są wyjątkowo trudne do domycia. Zalega na nich gruba warstwa kurzu, pyłów, sadzy, do tego dochodzą jeszcze zacieki po deszczu. Właśnie dlatego czyszczę je sposobem. Mieszam 3 tanie składniki i mam najlepszy domowy płyn czyszczący. Po nim szyby lśnią jak nowe.
Na dworze zrobiło się cieplej, a więc nastał czas na mycie okien po zimie. Trzeba przyznać, że stanowi to nie lada wyzwanie, bo szyby są wyjątkowe brudne. Na szczęście można domyć je łatwo i szybko dzięki domowemu płynowi oraz odpowiedniej technice.
Okna po zimie najlepiej myć, gdy temperatura przekroczy 8 stopni Celsjusza. Takie warunki są najlepsze dla szyb i sprzyjają skutecznemu czyszczeniu.
Gdy temperatura oscyluje w granicach 0 stopni Celsjusza, to woda i płyny szybciej zamarzają na powierzchni okien. Środek czyszczący zaczyna nierównomiernie odparowywać, przez co powstają zacieki i smugi.
Dodatkowo warto myć szyby w bezdeszczowy, pochmurny albo lekko słoneczny dzień. Przełóżmy czyszczenie, jeśli mocno świeci słońce. Wtedy woda za szybko schnie i na powierzchniach mogą powstawać smugi.
Biorąc pod uwagę nasłonecznienie, to najlepiej czyścić szyby południowe przed południem lub po godzinie 16:00, wschodnie do południa, a zachodnie do 15:00. Z kolei północne okna możemy myć cały dzień.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Czym czyścić meble? Domowy sposób na kurz
Istnieje wiele domowych sposobów na mycie okien. Po zimie warto jednak podziałać silniejszym płynem, którego kluczowym składnikiem jest ocet.
Jak zatem zrobić domowy płyn? Wystarczy, że zmieszamy 500 ml wody ze 150 ml octu i 1 łyżeczką płynu do naczyń. Opcjonalnie możemy dolać kilka kropli olejku cytrusowego, choć nie jest to konieczne.
Dlaczego ten domowy sposób działa? Ocet rozpuszcza kamień i osad, natomiast płyn do naczyń uznajemy za emulgator tłuszczu. Z kolei woda jest potrzebna do zmywania zabrudzeń.
Niezależnie od tego, jakich środków czyszczących używamy, zawsze musimy czyścić okna ścierką z mikrofibry. Jej włókna wnikają w mikropory szkła, zbierając mechanicznie brud. Właśnie dlatego nie rozmazuje się na ich powierzchni.
Zaczynamy więc od przetarcia okien mikrofibrą, a dopiero potem rozpylamy na nich cienką warstwę domowego płynu. Nie zalewamy ich jego nadmiarem, bo wtedy powstaną niechciane smugi.
Na koniec przecieramy szyby inną, suchą ścierką z mikrofibry, wykonując koliste ruchy. Dzięki domowemu płynowi i takiej technice okna będą czyste jak łza.
Zobacz też:
Ten napar hamuje apetyt na słodkie. Odkąd go piję, czuje luz w pasie
Do którego kosza wrzucasz torebki po herbacie? Większość z nas popełnia błąd
Tak usuniesz plamy potu z ubrań. Po praniu będą wyglądać, jak nowe