Nie trzeba wydawać fortuny na drogie dyfuzory, odświeżacze czy świece, by w domu unosił się przyjemny, relaksujący zapach, w sam raz na jesienno-zimowy czas. Ten sposób wyróżnia się prostotą i nie wymaga kupowania skomplikowanych składników. Wystarczą liście laurowe i suszone plastry pomarańczy. Co sezon stawiam je na ciepłym kaloryferze, a zapach suszonych dodatków stopniowo rozchodzi się po pomieszczeniu.
Liść laurowy i pomarańcza to sposób na jesienny zapach
Zapach w domu wpływa nie tylko na poczucie czystości, ale również jest ważny dla naszego samopoczucia i odprężenia. Jesienią zwracam na niego szczególnie uwagę, dlatego stawiam na coś, co jest w pełni naturalne, a przy tym przyjemnie otula i pozwala się zrelaksować.
Liście laurowe mają charakterystyczny ziołowy i lekko korzenny aromat, a suszona pomarańcza wnosi natomiast słodką, cytrusową nutę. Połączenie obu zapachów jest więc ciekawą propozycją na chłodniejsze miesiące, kiedy w domu szczególnie dobrze sprawdzają się nuty kojarzące się przytulnością i ciepłem.
Na tym jednak nie koniec. Aby zapach mieszanki lepiej roznosił się po pomieszczeniu, układam ją na ciepłym kaloryferze. Podgrzewanie sprawia, że lotne związki zapachowe stają się bardziej wyczuwalne, dzięki czemu aromat stopniowo wypełnia wnętrze. Nie jest przy tym zbyt intensywny, jak często bywa w przypadku świec zapachowych czy odświeżaczy. W ten prosty sposób znalazłam naturalny sposób na subtelny, przyjemny zapach w domu.
Zobacz także: Przed sezonem grzewczym zakładam to na kaloryfer. W zimie działa o wiele lepiej
Przygotuj pachnącą mieszankę i postaw ją na kaloryferze
Do przygotowania domowej mieszanki potrzebne jest zaledwie kilka plastrów suszonej pomarańczy oraz kilka liści laurowych. Najprostszą wersją może być po prostu ułożenie ich na powierzchni grzejnika, jeśli jego konstrukcja na to pozwala.
Ja stawiam jednak na nieco praktyczniejsze rozwiązanie. Oba składniki umieszczam w niewielkim, przewiewnym woreczku, który kładę na kaloryferze lub wieszam w bezpiecznym miejscu tuż obok niego. Dzięki temu ciepło pomaga uwalniać aromat, a ja nie muszę się martwić, że któryś z dodatków przypadkiem wpadnie za kaloryfer.
Co jakiś czas warto wymienić wykorzystane składniki, gdy aromat wyraźnie osłabnie. Dla urozmaicenia można go wzbogacić o inne suszone dodatki. Sprawdzi się między innymi kawałek kory cynamonu, goździki czy suszona skórka cytrusowa. W ten łatwy sposób można stworzyć własną i niepowtarzalną kompozycję zapachową idealną na ten jesienny czas.



