Reklama
Reklama

To najpiękniejsza trasa rowerowa wzdłuż polskiego wybrzeża. Ma ponad 400 km

Trasa rowerowa R10 uchodzi za jedną z najpiękniejszych w całej Polsce. Prowadzi wzdłuż wybrzeża Morza Bałtyckiego, oferując zapierające dech w płucach widoki oraz liczne atrakcje turystyczne. Nie ma się co dziwić, że cieszy się tak dużą popularnością wśród miłośników rowerowych przygód. Dowiedz się więcej na temat trasy rowerowej R10, a być może przejechanie jej w całości będzie twoim następnym podróżniczym celem.

Zwiedzanie Polski z perspektywy roweru to zupełnie inny wymiar doświadczeń. Na rowerowe przygody poleca się więc nadmorska trasa R10, która poprzez swój poziom trudności jest odpowiednia nawet dla całych rodzin. To idealny wybór dla miłośników przygód, natury i historii, a także dla osób, które chcą się sprawdzić na długiej trasie. R10 to trasa dobra dla wszystkich, dlatego warto dać jej szansę.  

Jak biegnie R10? Malownicza trasa rowerowa wzdłuż polskiego wybrzeża 

Trasa rowerowa R10, a właściwie Nadmorski Szlak Hanzeatycki to zdecydowanie jedna z piękniejszych tras rowerowych w całej Polsce. Jest częścią szlaku EuroVelo 10, który okrąża Morze Bałtyckie i jego całkowita długość to ponad 8000 km. Odcinek biegnący przez Polskę to natomiast blisko 430 km niezapomnianej przygody.  

Polski odcinek szlaku przebiega przez województwo zachodniopomorskie, pomorskie i warmińsko-mazurskie. Swój początek ma w Świnoujściu i biegnąc przez całe polskie wybrzeże, prowadzi do Gronowa, lecz w Polsce mówi się, że koniec trasy jest na Helu.  

Już na samym początku warto mieć na uwadze, że jest to trasa prowadząca wzdłuż wybrzeża, a więc ma charakter linii prostej a nie pętli. To ważny aspekt, o którym warto pamiętać, planując swoją nadmorską przygodę. Na ogół poziom tej trasy określany jest jako prosty i dobry dla całej rodziny. Większość szlaku prowadzi ścieżkami asfaltowymi, a tylko czasami konieczny jest przejazd odcinkiem polnym bądź leśnym.  

Mówi się, że jest to trasa wzdłuż wybrzeża, jednak dobrze mieć świadomość, że przebieg trasy odbiega od brzegu morza. Zapewnia jednak ujrzenie wielu ciekawych miejsc na Północy Polski. Warto mieć to jednak na uwadze podczas rozplanowywania pokonywania trasy R10 i rezerwacji ewentualnych noclegów. 

Zobacz również: To prawdziwa perełka Morza Bałtyckiego. Wygląda jak z pocztówki

Co warto zobaczyć na trasie R10?  

Na pokonanie trasy rowerowej R10 warto zarezerwować sobie trochę czasu. Nie chodzi tutaj wyłącznie o sam przejazd, ale również o zwiedzanie i skorzystanie z różnych atrakcji, których na całej trasie zdecydowanie nie brakuje. 

Już na samym początku na zwiedzenie czeka Świnoujście, w którym z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Koniecznie trzeba odwiedzić tam, chociażby Stawę Młyny, będącą swego rodzaju znakiem rozpoznawczym tego miasta. Trasa prowadzi przez wiele nadmorskich miejscowości, w których zdecydowanie jest, gdzie odpocząć, a także dobrze zjeść. O miejscach wartych zobaczenia już nie wspominając. 

Mowa tutaj nie tylko o zabytkach i perełkach architektonicznych, ale również i o atrakcjach przyrodniczych. Podczas pokonywania trasy możliwe jest między innymi zboczenie z trasy i zajechanie do Wolińskiego Parku Narodowego, aby zobaczyć unikatowe Jezioro Turkusowe. Podczas trasy na ujrzenie czeka wiele przyrodniczych atrakcji i pięknych widoków. Nadmorska natura rozkocha w sobie każdego. 

Ponadto na trasie jest wiele miejscowości, takich jak Gdańsk, Kołobrzeg czy Łeba. W przypadku niektórych nawet postój trwający dobę to za mało, aby ujrzeć, chociaż znaczną część czekających tam atrakcji. Przejechanie trasy rowerowej R10 to najlepszy z możliwych sposobów na poznanie polskiego wybrzeża, które swoim pięknem zauroczy każdego.

Zobacz też:

​Nazywają ją Miastem Aniołów. Leży rzut beretem od Krakowa

W tym miejscu w Polsce powstało nowe jezioro. To wszystko zasługa zwierząt

Mówią, że to najpiękniejsze termy w Europie. Tylko dwie godziny drogi z Polski

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: morze | wakacje | trasy rowerowe