Pieniny w jesiennej odsłonie prezentują się wyjątkowo malowniczo. Wapienne skały skąpane w kolorowych lasach zachwycają, dlatego warto móc to podziwiać na własne oczy. Jeśli właśnie poszukujesz pomysłu na wycieczkę o tej porze roku, weź pod uwagę Wąwóz Szopczański.
Po drodze czekają wapienne skały, leśne ścieżki, Przełęcz Szopka, a nawet możliwość przedłużenia wędrówki aż do Trzech Koron. To jedna z tych tras, które można dopasować do własnych możliwości i ilości czasu.
Wąwóz Szopczański jesienią zachwyca kolorami
Wąwóz Szopczański zalicza się do grona najbardziej malowniczych zakątków Pienin. Wąska ścieżka prowadzi pomiędzy wapiennymi ścianami, a jesienią dodatkowego uroku dodają przebarwiające się na rozmaite kolory drzewa.
To właśnie połączenie skał, lasu i jesiennych barw sprawia, że nawet niezbyt długa część trasy jest bardzo efektowna. Długość wąwozu wynosi około 650 metrów, a jego spokojne przejście zajmie nie więcej niż 30 minut. Najpopularniejszy wariant rozpoczyna się w Sromowcach Niżnych, a samo wejście jest bezpłatne.
Krótką wycieczkę można zakończyć w wąwozie i powrócić tą samą drogą lub ruszyć dalej, gdzie trasa pnie się w górę na Przełęcz Szopka, nazywaną również Chwała Bogu. Dojście zajmuje około 35 minut i wiedzie szlakiem żółtym. Chwilami trasa nabiera ostrzejszych podejść, ale nie jest trudna technicznie.
Sam szlak z wąwozu na Przełęcz Szopka mierzy około 750 metrów. Widoki wynagradzają podjęte trudy. Przy dobrej widoczności można stąd zobaczyć Tatry, które z tego miejsca prezentują się wyjątkowo okazale. Jesienne powietrze potrafi zapewnić prawdziwy spektakl górskich widoków.
Zobacz także: Ten szlak zachwyca jesienią. Świetny na weekendowy wypad w Tatry
Z Przełęczy Szopka można ruszyć na Trzy Korony
Wiele osób kończy pienińską wędrówkę właśnie w tym miejscu, ale Przełęcz Szopka może być dopiero początkiem dalszej trasy. Znajduje się tu węzeł szlaków, w tym prowadzącego na Trzy Korony. Jeśli chcemy zdobyć jeden z najbardziej charakterystycznych szczytów Pienin, od tego miejsca należy podążać niebieskim szlakiem.
Samo podejście jest stosunkowo krótkie, ale momentami strome. Końcowy odcinek wymaga więc nieco więcej wysiłku niż spacer przez wąwóz. Wysiłek wynagradza jednak satysfakcja ze zdobycia Trzech Koron oraz kolejne malownicze widoki, tym razem z platformy widokowej na Okrąglicy.
Jeśli mamy mniej czasu lub zależy nam na spokojniejszym jesiennym spacerze, możemy zakończyć wycieczkę na Wąwozie Szopczańskim albo przedłużyć ją do Przełęczy Szopka. Z kolei osoby, które chcą zdobyć Trzy Korony, mogą wydłużyć trasę i następnie wrócić do Sromowiec Niżnych.
Taka elastyczność pozwala łatwo dopasować długość wycieczki do własnych możliwości i planów, co jesienią sprawdza się szczególnie dobrze.


