Jesień to jeden z najbardziej efektownych okresów na przejście Czerwonych Wierchów. Nazwa masywu nie jest przypadkowa - porastające jego zbocza trawy o tej porze roku przybierają piękne rudawe i czerwonawe odcienie. W połączeniu z panoramą Tatr tworzą krajobraz, który wiele osób chce ujrzeć na własne oczy. Co warto wiedzieć przed wyruszeniem na szlak na Czerwone Wierchy?
Czerwone Wierchy jesienią wyglądają wyjątkowo
Czerwone Wierchy znajdują się w Tatrach Zachodnich i tworzą je cztery dwutysięczniki: Krzesanica, Ciemniak, Małołączniak i Kopa Kondracka. Grzbiet jest bardzo widowiskowy, a podczas przejścia nim można podziwiać zarówno Tatry Zachodnie, jak i charakterystyczne panoramy w kierunku Tatr Wysokich.
Zdaniem wielu osób właśnie teraz jest najlepszy czas, by się tam wybrać. Jesienią trawy na zboczach przebarwiają się na brązowo i czerwono, przez co masyw nabiera charakterystycznego wyglądu. Przed planowanym wyjściem warto jednak sprawdzić aktualne warunki i komunikaty Tatrzańskiego Parku Narodowego, by pogoda była bezpieczna dla planowanej wędrówki.
Sama grań Czerwonych Wierchów nie należy do szczególnie trudnych technicznie. Nie oznacza to jednak, że jest to łatwy spacer. Największym wyzwaniem jest sama długość wycieczki oraz przewyższenia. To propozycja całodniowej wycieczki dla osób, które mają już jakieś doświadczenie w dłuższych górskich wycieczkach oraz odpowiednią kondycję.
Zobacz także: Ten park krajobrazowy jesienią zachwyca kolorami. Leży na Dolnym Śląsku
Pętla z Kir to popularny wariant trasy
Jednym z najpopularniejszych wariantów szlaku jest pętla rozpoczynająca się w Kirach, przy wejściu do Doliny Kościeliskiej. Trasa wiedzie jej dnem, a następnie w stronę Ciemniaka, a dalej grzbietem przez Krzesanicę i Małołączniak. Z grani schodzi się w kierunku Przysłopu Miętusiego, by zrobić pętlę i wrócić do Kir.
Taki wariant trasy ukazuje to, co najpiękniejsze w tym masywie. Na przejście najlepiej zarezerwować cały dzień, gdyż dystans to około 15-16 km. Początek wiedzie spokojnie dnem doliny, ale wraz z nabieraniem wysokości robi cię bardziej wymagający. Po dotarciu na Ciemniak zaczyna się najbardziej efektowna i wyczekiwana część trasy.
Jeśli więc pogoda jest stabilna, a prognozy sprzyjają, Czerwone Wierchy mogą być świetnym pomysłem na jesienny weekend w Tatrach. To jedna z tych tras, na których jest się czym zachwycać, a góry jesienią ukazują zupełni inny charakter niż środkiem lata.



